Nie jestem Charlie Hebdo

Zwykle nie zabieram głosu w dyskusjach politycznych. Tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Bestialska egzekucja jaka odbyła się w siedzibie francuskiego tygodnika satyrycznego poruszyła mnie do głębi jak chyba wszystkich na świecie. Oczywistym jest, że żaden cywilizowany człowiek nie zgodzi się na samosądy i terroryzm. Czyn ten jest godny jedynie potępienia . Niemniej kiedy z ust premiera francuskiego rządu padały patetyczne zdania o bohaterskich wojownikach, obrońcach idei wolności słowa, którzy zginęli za nas wszystkich, słuchałam oniemiała ze zdumienia, a w mojej głowie pojawiały się kolejne pytania. Przejrzałam rysunki zamieszczane przez wspomniany periodyk. Nie jestem znawcą sztuki i nie mam zamiaru oceniać czy wykonane były po mistrzowsku, czy też nie. Mogę jedynie powiedzieć, że odebrałam je jako wulgarne i prostackie. Absolutnie nie do przyjęcia dla człowieka kulturalnego. Mam świadomość, że zgodnie, chociażby z encyklopedyczną definicją satyra ukazuje mechanizmy i postaci rządzące światem wyolbrzymiając je i przedstawiając w krzywym zwierciadle. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Dopóki żądło satyry sięga polityków, celebrytów czy pewnych zjawisk społecznych to wszystko wydaje się być w porządku. Jeśli konkretna osoba czuje się urażona, może żądać przeprosin względnie odszkodowania. Są jednak granice nieprzekraczalne, które w moim mniemaniu powinny takimi pozostać. Rysunki , które wywołały moje największe oburzenie godziły wprost w uczucia religijne tak Chrześcijan, Żydów jak i Muzułmanów. Czy naprawdę wolność słowa ma polegać na szarganiu tego, co dla innych święte? Śmiem twierdzić, że wolność słowa, która rani wiarę innych osób, jest w gruncie rzeczy mową nienawiści i nie służy idei demokracji oraz budowania pokoju na świecie. Kazimierz Tetmajer napisał „Nienawiścią nie można zajechać daleko, za daleko można…”. Satyrycy z Charlie Hebdo uważali, że wolno im wszystko, ci, którzy do nich strzelali byli tego samego zdania.

Nigdy nie znieważę Koranu. Szanuję każdą religię. Jeśli coś budzi mój sprzeciw, mam sto innych możliwości aby wyrazić swoje zdanie, szczególnie wobec działań ludzi kulturowo całkowicie mi obcych. Podpisałam petycję w sprawie utrzymania zakazu uboju rytualnego w Polsce, ponieważ znęcanie się nad zwierzętami jest dla mnie nie do przyjęcia. Dopóki w krajach arabskich będą mordowani ludzie innej wiary niż Islam, będę protestować przeciwko budowie meczetów na terenie naszego kraju. Jeśli Europejczycy będą atakowani, nie pojadę na wczasy do krajów muzułmańskich i nie wesprę finansowo gospodarki tychże. Mogę spokojnie obejść się bez tureckiej chałwy, marokańskich kosmetyków i drinków z palemką konsumowanych na plaży w Tunezji.

Z rosnącym przerażeniem obserwuję jak z roku na rok rośnie popularność ugrupowań skrajnych narodowców. Członkowie tych partii czy grup (żeby nie napisać bojówek) mówią głośno o tym o czym pozostali szepczą po cichu w obawie o zachowanie poprawności politycznej. W tym tkwi ich siła. Niestety historia pamięta przejęcie władzy przez niemieckich narodowców i opłakane skutki do jakich to doprowadziło. Pojawia się pytanie jak w sposób rozsądny wybrnąć z tej sytuacji? Narasta sprzeciw społeczny wobec emigracji na fali której Europę zalewają tabuny „kaznodziei nienawiści” i wszelkiej maści ekstremistów religijnych. Narasta sprzeciw wobec histerycznego wręcz dostosowywania wszelkich norm i przepisów do żądań Muzułmanów. Niedawno w części niemieckich szkół wycofano z menu wieprzowinę w obawie o konsekwencje pomyłki. Czy następne będą restauracje?

Liberalne rządy z uporem godnym lepszej sprawy forsują politykę multi-kulti , która prowadzi wprost do postępującego wynarodowienia Europy. Muzułmanie śmieją się w głos. Niczym nie niepokojeni „rozmnażają się i czynią sobie Europę poddaną”. Jakoś nawet w krajach gdzie obraża się ich Proroka, spokojnie pobierają zasiłki na które pracują liberalni Europejczycy. Widać stara maksyma „pecunia non olet” w żadnych okolicznościach nie traci na aktualności.

Jeśli wszyscy pozostaniemy jedynie niemymi obserwatorami sytuacji spotka nas i nasze dzieci straszna kara. Nic nie mści się równie mocno jak niewykorzystane lub źle wykorzystane sytuacje. Będziemy przepraszać za choinki w ogródkach przystrojone na Boże Narodzenie. Będziemy prosić o zgodę na przeprowadzenie procesji i stawiać nagrobki bez krzyży. Msze będą dostosowane do godzin modlitwy w meczetach aby głos dzwonów nie zakłócał nawoływania imamów. W skrajnym wypadku skończymy w gettach o ile w ogóle będziemy żyć.

Jeśli nie zejdziemy z szaleńczego kursu, który prowadzi wprost do katastrofy to dojdzie albo do wojny albo do samounicestwienia na własne życzenie. Historię zawsze piszą zwycięzcy, a nie pokonani. Pomni na los narodów, które zniknęły z jej kart dbajmy o swoje interesy. Europa to wielki kontynent o przebogatej kulturze. Może być matką dla wszystkich, którzy wierzą w wartości pielęgnowane przez lata, którzy pracują dla jej dobra.

Na zakończenie pragnę zwrócić Państwa uwagę na audycję redaktora Maxa Kolonko, który wiele miesięcy temu ostrzegał, „że jeśli liberalni dziennikarze nie przejrzą na oczy i nie zaczną „mówić jak jest” to redakcje ich gazet spłyną liberalną krwią”. Wtedy uznano słowa Pana Kolonko za szkodliwe społecznie. Pozostawiam to bez komentarza.

85total visits,1visits today

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

11 odpowiedzi na „Nie jestem Charlie Hebdo

  1. ~agdama mówi:

    Podpisuje sie pod kazdym Pani slowem i dziekuje za zabranie glosu.

  2. ~Dominik mówi:

    Edel,

    Nie ujal bym tego lepiej niz Ty to zrobilas. Jestem niezmiernie zadowolony, ze nie ja jeden mysle podobnie. Ja rowniez nie jestem charlie, poniewaz nie popieram krytykowania zadnej religii. Najgorsze jest to, pomimo tego, ze pamietam do czego doprowadzila radykalizacja spoleczenstwa niemieckiego przed druga wojna swiatowa, sam sie radykalizuje. Oczywisice jestem daleki od rozwiazan silowych, ale tak jak sytuacja na Ukrainie nie jest dla mnie jednoznaczna, poniewaz moze zagrozic suwerennosci Polski, tak samo nie popieram islamskich terrorystow.

    zycze Tobie i wszystkim odwiedzajacym tego bloga wszystkiego dobrego.

  3. ~Grzegorz mówi:

    Są religie lepsze i grosze. Nie widzę nic złego w krytykowaniu religii. Co jak co ale islam należy chyba do jednych z najgłupszych religii. Jego wyznawcy pozwalają sobie zdecydowanie na zbyt dużo. Jak się słyszy do czego dopuszczają się wyznawcy machometa to krew człowieka zalewa.

    Religie są jak program komputerowy który jest wykonywany często bezmyślnie przez maszyny którymi ma sterować. Co jest smutne. Człowiek powinien być jednostką świadomą i nie pozwalającą na ślepe narzucanie sobie tak zwanych „prawd”.

    • ~Dominik mówi:

      Grzegorz – wg jakich kryteriow oceniasz czy religie sa lepsze lub gorsze, albo czy sa glupie? Kazda religia jest inna, islam, tak jak judaizm, to nie tylko religia, ale wrecz ustroj regulujacy wszystkie aspekty zycia. Napisales, ze nie ma nic zlegow krytykowaniu religii? A czy jest cos zlego w krytykowaniu ludzi? Ludzie utozsamiaja sie z religia, wiec atak na religie jest odbierany bardzo osobiscie. Poza tym dokad ma nas zawiesc krytyka? Krytyka nic nie wnosi, poniewaz nawet konstruktywna pozostanie nadal krytyka. Ma wiec wydzwiek pejoratywny, ktory powoduje obuzenie a nie chec wspolpracy.
      Piszesz o byciu jednostka swiadoma. Czy Ty jestes swiadomy, czy tylko sie za takiego uwazasz? Skad czerpiesz informacje? Byles we Francji w czasie zamachu? Podrozowales po krajach muzulmanskich? Przebywasz w otoczeniu muzulmanow, pracujesz z nimi? Jezeli tak, to mozesz sie uwazac za jednostke swiadoma. Jezeli nie, to prawdopodobnie swoja wiedze czerpiesz glownie z TV, wiec o jakiej swiadomosci mowisz?

      pozdrawiam

      • ~Grzegorz mówi:

        > Poza tym dokad ma nas zawiesc krytyka? Krytyka nic nie wnosi, poniewaz nawet konstruktywna pozostanie nadal krytyka. Ma wiec wydzwiek pejoratywny, ktory powoduje obuzenie a nie chec wspolpracy.

        Czyli Twoim zdaniem lepiej ukrywać prawdę ? Jeśli widzisz że coś jest głupie to co robisz ?

        > Piszesz o byciu jednostka swiadoma. Czy Ty jestes swiadomy, czy tylko sie za takiego uwazasz? Skad czerpiesz informacje? Byles we Francji w czasie zamachu? Podrozowales po krajach muzulmanskich? Przebywasz w otoczeniu muzulmanow, pracujesz z nimi? Jezeli tak, to mozesz sie uwazac za jednostke swiadoma. Jezeli nie, to prawdopodobnie swoja wiedze czerpiesz glownie z TV, wiec o jakiej swiadomosci mowisz?

        Widać że użyłem słowa klucz 😉 Zamiast słowa świadomy, bardziej pasowałoby sformułowanie zdrowy rozsądek. Ludziom „religijnym” brakuje zdrowego rozsądku.

        Oczywiście nie można wszystkich ludzi wrzucać do jednego worka. No bo wśród religijnych ludzi można spotkać naprawdę fajnych ludzi.

        • ~Dominik mówi:

          Caly czas operujesz jednym epitetem – glupie. Nie stac cie na wiecej niz to? Zadalem ci konkretne pytanie, skad wiesz ze cos jest glupie? Bo dziala inaczej niz ty myslisz? Czy ja rowniez moge cie nazwac glupim, poniewaz nie zgadzasz sie z moim punktem widzenia? To samo dotyczy zdrowego rozsadku. Czy lykanie wszystkiego co nam poda prasa, to twoim zdaniem przejaw zdrowego rozsadku?
          A wszystko co nie jest w linii prasy jest pozbawione zdrowego rozsadku ?

          Zeby nie byc goloslowny, pracuje od 12 lat za granica z najroznieszymi narodowosciami i religiami. 80% czasu spedzam poza moim stalym miejscem zamieszkania, podrozojac glownie po azji. Mam stycznosc z ludzmi z roznych warstw spolecznych, zaczynajac od uniwersytetu w Sigapurze, poprzez lekarzy w Kalkucie, Inzynierow w Wietnamie i Tajwanie, i zeby nie przynudzac nawet z ludzmi pracujacymi na roli w polnocnych Indiach i Pakistanie. Nie uwazam ze wszystko juz widzialem, bo kazdy wyjazd przynosi cos nowego i im wiecej podrozuje tym wiecej nabieram respektu dla innych kultur i mentalnosci. Dlatego wybacz, ale czytajac Twoje wypowiedzi nie uwierze w to, ze jestes autorytetem w dziedzinie oceniania czy cos jest glupie i czy cierpi na brak zdrowego rozsadku.

          • ~Grzegorz mówi:

            Jeszcze nie spotkałem się żeby ktoś w tak uprzejmy sposób mi pojechał 🙂

            > Zeby nie byc goloslowny, pracuje od 12 lat za granica z najroznieszymi narodowosciami i religiami. 80% czasu spedzam poza moim stalym miejscem zamieszkania, podrozojac glownie po azji. Mam stycznosc z ludzmi z roznych warstw spolecznych, zaczynajac od uniwersytetu w Sigapurze, poprzez lekarzy w Kalkucie, Inzynierow w Wietnamie i Tajwanie, i zeby nie przynudzac nawet z ludzmi pracujacymi na roli w polnocnych Indiach i Pakistanie. Nie uwazam ze wszystko juz widzialem, bo kazdy wyjazd przynosi cos nowego i im wiecej podrozuje tym wiecej nabieram respektu dla innych kultur i mentalnosci.

            Pozazdrościć tylko 🙂

            Jak w takim razie byś określił to nasilenie się ekstremizmu islamskiego ? Czy nie ma się zatem czego obawiać ?

          • ~Dominik mówi:

            Grzegorz – przepraszam, ze odpisuje sobie, ale albo Edel zamknela watek, albo nie mozna dodac wiecej odpowiedzi niz juz dodalismy. Ciesze sie, ze sie cieszysz ze kulturalnie po Tobie pojechalem 🙂
            Poniewaz uwazam ze jestes partnemerm do dyskusji, a i blog jest raczej na wysokim poziomie, to nie bede go zanizal epitetami. Co do Twojego pytania, to uwazam, ze jak najbardziej jest sie czego obawiac, poniewaz ekstremizm muzulmanski rozlewa sie coraz szersza fala. Niestety redakcja Charlie Hebdo wybrala najgorsza droge i poniosla tego konsekwencje. Ich dzialania powoduja, ze nawet umiarkowany nacjonalista, (bo nie smiem sie nazwac patriota skoro zyje na obczyznie z wlasnego wyboru), moze zaczac zmieniac poglady na bardziej skrajne. Nie dziwmy sie wiec, ze muzulmanie tak sie zdenrwowali, ze zaczal sie samosad (o ile, nie jst to sprawka sluzb specjalnych na uslugach wiadomo czyich, a ktorym chodzi o wzbudzenie chaosu na ziemii, bo wojna to najlepszy biznes). Uwazam, ze w europie powinnismy skonczyc z zaklamana poprawnoscia polityczna. Tzn. Czarny czlowiek, to czarny czlowiek. Moze byc inteligentny, uprzejmy itp itd, ale nadal bedzie czarny, tak jak ja jestem bialy. Nie ma w tym nic dziwnego poniewaz tacy sie urodzilismy i powinnismy miec dokladnie takie same prawa. Skoro muzulmanski terrorysta morduje kogos w imie allacha, to jest to MUZULMANSKI terrorysta, a nie terrorysta, albo morderca, bo przez to sie rozmywa odpowiedzialnosc. Nie wiem czy zwrociles uwage, ze 2 wojne swiatowa rozpetali nazisci. Jak wiadomo jest to „mitologiczna” rasa panow, ktorzy znikneli tak samo jak sie pojawili. Przeciez Niemcy, czy Polacy, a juz tymbardzij Rosjanie czy Ukraincy nie rozpetali by takiego piekla jak 2 wojna swiatowa. Czy aby napewno?
            Wracajac do glownego watku, prasa rozdmuchuje takie sytuacje, co nie oznacza, ze takich ekstremistow nie ma naprawde. Nimi powinny sie zajac sluzby specjalne i wyeliminowac. Co do muzulmanow, to z uwagi na ich tendencje to szerzenia wiary, powinni byc monitorowani. Nie na poziomie prywatnym, ale napewno na poziomie meczetow. Jesli gdziekolwiek uslyszy sie o mowie nienawisci, to takiego imama, nalezy natychmiast wyprosic z kraju, poczywiscie oglaszajac wszem i wobec dlaczego. Atakowanie umiarkowanych muzulmanow tak jak to zrobili ci idioci z Francji nie ma sensu, bo Ci muzulmanie tylko sie zradykalizuja. Wyrzucanie z kraju kogos za religie tez nie ma sensu, bo dzisiaj muzulmanie, jutro inni wierzacy, a kto wie czy w koncu nie zaczniemy deportowac gejow, albo co gorsza hetero, bo przeciez mozna. Poza tym, czy to jest czyjas wina, ze urodzil sie np w UK w rodzinie muzulmanskiej? Jest muzulmaninem, ale jego ojczyzna jest UK. Gdzie deportowac taka osobe? Mam przyklad z wlasnego podworka, akurat nie jestem muzulmaninem, ale moi obaj synowie urodzili sie wlasnie za granica. Polske znaja z pobytow wakacyjnych. Oczywisice mowia po Polsku, ale to tu gdzie mieszkaja jest ich ojczyzna.

            Przepraszam rozpisalem sie strasznie. Jak chcesz, to moze Edel podesle CI moj adres e-mail to bedziemy korespondowali przez priva.

            pozdrawiam

          • edel mówi:

            Ja niczego nie zamknęłam, po prostu długie komentarze się „wieszają” nie wiem dla czego. Ta dyskusja bardzo mnie cieszy.
            Jej poziom również.Pozdrawiam obu Panów.

  4. ~kulfon mówi:

    To absurdalne, ale tylko takie wydarzenia jak te w redakcji ” charli hebdo” mogą zwrócić uwagę na problem muzułmanów w Europie.
    Panowie redaktorzy, którzy stali się ofiarami ataku ,choć siali nienawiść, to nie świadomie przysłużyli sie Europie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *