Spotkanie „Powroty z zaświatów” – relacja I

Drodzy Czytelnicy!

Proponuję relację ze spotkania „Powroty z zaświatów” które odbyło się 28.10.2018 we Wrocławiu.

Systematycznie będę zamieszczać również wystąpienia pozostałych uczestników.

Dziękuję osobom, które w ten wietrzny i deszczowy dzień zdecydowały się przyjść na spotkanie.

Dziękuję również Studio VTV za organizację tej imprezy oraz nagrania.

Alicja Łukawska „Duchy Kresów Wschodnich”

Z ogromną przyjemnością chciałbym polecić Państwu absolutnie niezwykłą książkę autorstwa Alicji Łukawskiej „Duchy Kresów Wschodnich”

Od razu podkreślam, niech Państwa nie zmyli tytuł, bo nie jest to banalne wademekum, nawiedzonych posesji, lecz jedyny w swoim rodzaju przewodnik po Kresach Wschodnich. Autorka, z niezwykłą swadą opisuje miejsca i bohaterów zjawisk paranormalnych, wplatając w każdą opowieść wiele faktów historycznych, obserwacji socjologicznych i smaczków obyczajowych. Maluje barwny, przepełniony nostalgią obraz świata, który choć z punktu widzenia geopolitycznego przeminął, to jednak pozostawił po sobie niezatarty ślad w kulturze i sercach wielu Polaków.

W rozdziale VI przedstawione zostały strefy anomalne i miejsca mocy, takie jak jezioro Świteź na Białorusi, litewska Góra Krzyży w Szawlach czy Las Pokaini na Łotwie, którym, co warte podkreślenia, interesowała się nawet amerykańska NASA. W kolejnej części możemy dowiedzieć się o tajemniczych świętych kamieniach Kresów, jak chociażby tzw. Białoruskie Stonehenge nad jeziorem Janowym i innych podobnych strukturach, licznie występujących na tych terenach.

Ta część książki pozwala zaplanować marszrutę niejednej wyprawy! W myśl zasady cudze chwalicie swego nie znacie, szukamy niebanalnych miejsc i tras turystycznych, gdzieś na odległych kontynentach, podczas gdy za miedzą mamy równie ciekawe i warte odwiedzenia artefakty z przeszłości. Dodajmy, że wiele z opisanych miejsc nadal emanuje silną energią i zaliczana jest do tak zwanych stref anomalnych. Część z nich, po dziś dzień otaczana jest wielkim szacunkiem, a nawet religijną estymą ze strony miejscowej ludności. Rzecz jasna istnieją liczne legendy dotyczące ich powstania i przeznaczenia.

Alicja Łukawska, sporo miejsca poświęciła również postaciom ze słowiańskiego panteonu bogów i demonów, które płynnie przeniknęły do folkloru i wierzeń ludowych, a to jako wampir, a to charakternik, czyli ukraiński wojownik i szaman.

Z wielką przyjemnością przeczytałam rozdziały dedykowane polskim malarzom transowym, spirytystom, kresowym jasnowidzom, mistykom i wynalazcom, których sylwetki zaprawdę należałoby ocalić od zapomnienia. Byli to wszak ludzie nietuzinkowi, w swoim czasie sławni w całej Europie, obdarzeni fenomenalnymi zdolnościami parapsychicznymi (Stefan Ossowiecki), błyskotliwym talentem literackimi (Stefan Grabiński) czy posiadający spektakularne dokonania naukowe (dr Jodko-Narkiewicz).

Dbajmy o naszą, kresową spuściznę, gdyż sąsiednie narody bardzo chętnie napiszą historię na nowo i budując swoją tożsamość narodową adoptują najpierw wielkie osobowości, a następnie ich dorobek intelektualny i artystyczny.

Autorce gratuluję wytrwałości, gdyż zebranie materiałów z tak licznych i różnorodnych źródeł, wymagało wielu lat pracy i iście benedyktyńskiej cierpliwości.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu von borowiecky za możliwość delektowania się tą niezwykłą lekturą.

Powroty z Zaświatów – spotkanie we Wrocławiu

Miło mi poinformować Państwa, że w dniu 28.10.2018 we Wrocławiu odbędzie się ciekawe spotkanie  „Powroty z Zaświatów” – w którym wezmę udział.

Organizatorem jest Studio VTV :

Zaproszenie na wykłady o tematyce duchowej, mediumicznej:  „Powroty z Zaświatów” Spotkanie odbędzie się w dniu 28 października (niedziela) w sali konferencyjnej Hostelu THE ONE na IV piętrze budynku. Rozpoczęcie godz. 11:15 Program jest na razie poglądowy i może ulec zmianie. Sala mieści około 50-80 osób. Wstęp wolny – wolne datki na salę, nie zapewniamy poczęstunku.

 

„Tryptyk rzymski” spektakl Teatru Karola Wojtyły

„Tryptyk rzymski” autorstwa papieża Jana Pawła II to tekst niełatwy w odbiorze, wymagający wielkiego skupienia i wywołania w sobie obrazu Karola Wojtyły jako poety, nie hierarchy Kościoła rzymskokatolickiego. Zabieg ten jest potrzebny, gdyż poeta to ktoś kto uzdrawia dusze, myśliciel niosący nadzieję, zwiastun przyszłości. Status poety w świadomości społecznej jest wyjątkowy, a jego fundamenty przez wieki pozostają niewzruszone. Jak pisał Puszkin „Poeta jest najwyższym z czujących na ziemskim padole” i z tej perspektywy słowa „Tryptyku rzymskiego” brzmią krystalicznie czysto:

«W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy» —

mówi Paweł na ateńskim Areopagu —

Kim jest On?

Jest, jak gdyby niewysłowiona przestrzeń, która wszystko

ogarnia —

On jest Stwórcą:

Ogarnia wszystko powołując do istnienia z nicości

nie tylko na początku, ale wciąż.

Wszystko trwa stając się nieustannie —

«Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało».

Tajemnica początku rodzi się wraz ze Słowem, wyłania się

ze Słowa.

Słowo — odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie.

Ten, który stwarzał, widział — widział, «że było dobre»,

widział widzeniem różnym od naszego,

On — pierwszy Widzący —

Widział, odnajdywał we wszystkim jakiś ślad swej Istoty,

swej pełni —

Widział: Omnia nuda et aperta sunt ante oculos Eius —

Nagie i przejrzyste —

Prawdziwe, dobre i piękne —

Widział widzeniem jakże innym niż nasze.

Odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie:

«Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało»,

wszystko, w czym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy —

Słowo, przedziwne Słowo — Słowo przedwieczne, jak gdyby

próg niewidzialny

wszystkiego co zaistniało, istnieje i istnieć będzie.

Jakby Słowo było progiem.[1]

 

Piękne, porywające frazy, tylko czy możliwe do przełożenia na język teatru? Oczywiście nie Teatru Rapsodycznego, który współtworzył i w którym występował młody Karol Wojtyła, lecz teatru współczesnego, rządzącego się zupełnie innymi regułami. Trudno mi było wyobrazić sobie takie przedstawienie, opracowane w sposób nowoczesny, przyciągający uwagę widza i nadający słowom poematu współczesny wydźwięk.

A jednak to się udało. Na tegorocznym festiwalu „Złoty Lew” odbywającym się we Lwowie, Andrzej Maria Marczewski zaprezentował „Tryptyk rzymski”  i to z wielkim powodzeniem. Przedstawienie, miało swoją premierę na deskach lwowskiego teatru Woskresinnia.

Kiedy ludzie łączą się w uważnym słuchaniu ich poziom percepcji bardzo się podnosi. Nie bez kozery organizuje się zbiorowe modły lub medytacje nakierowane na osiągnięcie konkretnego celu. Pojedynczy człowiek posiada swoje ograniczenia, skoncentrowana grupa przekracza wszystkie bariery, sięga wyższych wymiarów. W takim właśnie mistycznym skupieniu, oglądaliśmy spektakl, a ja odniosłam wrzenie, że nasza energia płynie, pokonując ograniczenia czasu i przestrzeni.

Jest wielką zasługą reżysera, że potrafił przełożyć „Tryptyk rzymski” na ponadczasowy język emocji i zabrać nas w głąb Słowa zaklętego we freskach Kaplicy sykstyńskiej. Zupełnie, jak w wierszu Izabeli Ptak:

Do wewnątrz

Na tyle głęboko

by usłyszeć szept Boga

by ujrzeć motyle

nim przylecą

opuszkami palców musnąć Nieskończoność

Andrzej Maria Marczewski w swojej długoletniej karierze, nieraz udowodnił, że nie boi się rozwiązań awangardowych, a do współpracy zaprasza ludzi niezwykłych. Przy czym, pozostaje wierny sobie, twardo usadowiony z dala od tego co modne, ale zawsze bliski temu co inspirujące i świeże. Nie inaczej było i tym razem.

O scenografię zadbał niezrównany Tadeusz Smolicki.

Muzykę do spektaklu skomponował dr Krzysztof Gawlas, wybitny muzyk i wykładowca na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie.

Tańczyli; Iwona Olszowska (tancerka, choreograf, nauczyciel tańca współczesnego) oraz Ewa Wolf i Paweł Konior

Dodam, że historia, którą wykaligrafowali własnymi ciałami była zdumiewająca. W wypadku tych świetnych tancerzy „mowa ciała” osiągnęła wyższy stopień komunikacji pozawerbalnej.

W obsadzie spektaklu znaleźli się: Aurelia Sobczak, Piotr J. Adamczyk i Jerzy Mazur. Zawodowcy w każdym calu.

W takim składzie, ekipa Teatru Karola Wojtyły podbiła serca lwowskiej publiczności. Było mi niezwykle miło, że Polska miała tak godną, festiwalową reprezentację. Przyznam, że kiedy publiczność nagrodziła spektakl owacją na stojąco, odezwała się we mnie narodowa duma.

Mam też wielką nadzieję, że i polska publiczność będzie miała okazję obejrzeć to spektakularne widowisko artystyczne i na nowo poznać dzieło Poety, który został Świętym.

Obrazy autorstwa Izabeli Ptak – stanowiące element scenografii spektaklu

Realizację spektaklu  dofinansował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu: Promocja Kultury Polskiej za Granicą – były to dobrze wydane pieniądze !

[1] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/inne/tryptyk_rzymski.html

Sny o zmarłych – doświadczenie mistyczne, czy komunikat z nadświadomości?

 

Drodzy Czytelnicy!

Dzięki uprzejmości Mariusza Alina, mogę zaproponować materiał filmowy z mojego

wystąpienia na cyklicznej imprezie Powitanie Jesieni, która odbyła się w malowniczej Sobótce.

Z tego miejsca dziękuję Mariuszowi za nagranie, a Krystynie Maciąg za zaproszenie na to niezwykłe i pełne cudownych ludzi spotkanie.

Ciało i dusza, przyjaciele czy wrogowie? – panel dyskusyjny

Szanowni Państwo!

Chciałabym zaprezentować ciekawy materiał zrealizowany przez Fundację Panteon.

Dodam tylko, że spotkanie odbyło się w Domu Dźwięku – miejscu pięknym i pełnym dobrej energii.

Czy istnieje dusza? Jak dusza ma się do ciała i które z nich jest ważniejsze? O tym rozmawiali goście panelu dyskusyjnego „Ciało i dusza – przyjaciele czy wrogowie?”, który odbył się w maju 2018 roku w Poznaniu.

Wśród prelegentów znaleźli się:

Ada Edelman – tarocistka, medium, autorka książek „Tarot Bułhakowa. Od głupca do mistrza‟ i „Opowieści z Biura Duchów” oraz prowadząca blog „Biuro duchów‟

Anna Schmidt – Fundacja Różokrzyża

Michał Katafiasz – praktykujący buddysta szkoły tybetańskiej

Bogdan Trawkowski – uzdrowiciel, radiesteta i terapeuta energetyczny, autor artykułów i książek, zaliczany w poczet trzystu najskuteczniejszych naturoterapeutów i uzdrowicieli