Chirologia – zapomniana nauka o człowieku

Szanowni Państwo!

W Starym Oleśnie, na spotkaniu „Andrzejkowy Kongres Zdrowia” mówiłam o chirologii.

Oczywiście nie chodzi tu o tak zwane wróżenie z ręki, zwane chiromancją i nieszczęśliwie mylone z tą pierwszą. Chirologia to prastara nauka o ludzkiej dłoni, pozwalająca określić pewne aspekty związane z psychiką i charakterem, ale także z wieloma zagadnieniami zdrowotnymi.

Dzięki uprzejmości kanału Porozmawiajmy TV mogę dzisiaj zaprezentować Państwu moje wystąpienie.

Zapraszam!

W drodze do Wiecznego Domu – wątpliwości

Dzięki nowoczesnym technikom reanimacyjnym coraz więcej ludzi wraca ze stanu śmierci klinicznej do swojego fizycznego ciała. Z kolei spektakularny postęp komunikacyjny, pozwala, aby ich doświadczenia docierały do ogromnej rzeczy osób zainteresowanych tematem „życia po życiu”.

Te relacje z reguły są bardzo pozytywne i przepełnione spokojem. Niosą nadzieję i jasny przekaz dla żyjących. Treść owego przekazu można zawrzeć w kilku słowach: śmierci nie ma!

Osoby sceptyczne kwestionują opowieści z zakresu NDE właśnie ze względu na ich „sielskość” i zarzucają im zbytni idealizm. Niektórzy sugerują, że dochodzi tu po prostu do wyparcia tego, co nieprzyjemne na korzyść wrażeń pozytywnych.

Nie wiem czy tak jest, ale mogę przyjąć, że z psychologicznego punktu widzenia istnieje taka możliwość. Potencjalnie, zwłaszcza ludzie, którzy opowiadają o swoich doświadczeniach z pogranicza, dopiero po wielu latach, mogli poddać je pewnej segregacji, eliminując fragmenty przykre i nieprzystające do typowych skryptów poznawczych. Przykładowo człowiek po opuszczeniu ciała znalazł się w ciemnym tunelu i bardzo się bał. Nagle, w niepojęty sposób, został przeniesiony do innego świata, gdzie spotkał swoich bliskich. Po latach obraz ciemności i strachu zaciera się, a pozostaje tylko przyjemne wspomnienie dotyczące spotkania z rodziną. Nie ma to nic wspólnego z konfabulacją, Świadomość posiada po prostu wiele mechanizmów obronnych i w marę potrzeby korzysta z nich.

Nawet jeśli niewielki odsetek tych historii rzeczywiście uległ opisanym wyżej procesom to nie dyskredytuje całej reszty. Nie mówiąc już o tym, że istnieje wiele relacji, przepełnionych strachem, bólem i uczuciem samotności wypełniającym myśli niewypowiedzianą rozpaczą. Zdarzają się osoby, które przyznają, że w momencie przedśmiertnym widziały wszystkie najbardziej wstydliwe i odrażające momenty własnego życia. W niektórych wizjach pojawiają się istoty czy stworzenia agresywne lub niechętne danej duszy.

Jasno widać, że mają miejsce również doświadczenia dalekie od sielanki i być może właśnie one potwierdzają realność wszystkich pozostałych zdarzeń. Gdyby bowiem nie występowały, uzasadnionym byłoby domniemanie, że to nasz mózg funduje nam ckliwy, wręcz momentami egzaltowany obraz, ułatwiający odejście.

Odnoszę wrażenie, że poprzez przebywanie w tym trudnym środowisku ludzi wcielonych na ziemi, nasze wyobrażenia na temat pierwotnego sensu dobra oraz miejsca będącego Kolebką wszystkich dusz, ulegają poważnej dewaluacji. Niestety zdarza się nam przykładać niewłaściwą miarę do rzeczy i zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie objąć ludzkim rozumem.

Otrzymuję listy od osób, które najwyraźniej uznają, iż wyznawana przez nich religia jest tak niezwykle ekskluzywna, że zapewnia przejście do Zaświatów w towarzystwie świateł, cudownych, mistycznych istot itp. Natomiast każdy innowierca może mieć jedynie złudzenie, iż towarzyszom mu podobne okoliczności. Prawdziwego Światła nie jest przecież godzien.

 

Człowiek dobry z dobrego skarbca serca wydobywa dobro, a zły ze złego wydobywa zło; albowiem z obfitości serca mówią usta jego. (Luk. 6.45) [1]

Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim miejsce na ekumenizm? Czy zatarł się już całkowicie obraz Jana Pawła II, pogrążonego w modlitwie z przedstawicielami wszystkich religii?

Przypomnę może ten tekst:

Dla Jana Pawła II takie kontakty były naturalną konsekwencją jego podejścia do życia i ludzi. – Przykazanie: „Kochaj bliźniego jak siebie samego” traktował dosłownie i poważnie. Nie: Będę cię kochał, jeśli tylko będziesz katolikiem, tylko: Kocham cię, bo wszyscy ludzie są równi i warci tej miłości. Wychodził z założenia, że każdy mówi do Boga, robimy to jedynie w inny sposób – tłumaczy bp Tadeusz Pieronek.[2]

 

Oraz bardzo piękny komentarz dotyczący działań w kierunku dialogu między religiami:

Tu pojawia się bardzo ważny moment związany z uzmysłowieniem sobie, że Bóg jest też w innych religiach (zbawcze znaczenie innych tradycji religijnych świata dla ich wyznawców), a zbawienie w Jezusie Chrystusie jest możliwe dla ludzi, którzy nie wyznają wiary w Niego i nie należą do Kościoła katolickiego. Każda religia jest darem Bożym dla ludzkości, każda niesie jakiś aspekt komplementarny (powinniśmy dostrzegać to, czym nas wzbogaca, a nie tylko to, czego jej brakuje). Łaska dialogu pomiędzy religiami polega bowiem na możliwości wzajemnego ubogacania się.[3]

Może warto byłoby przemyśleć pewne radykalne sformułowania i poszukać elementów wyjątkowości swego istnienia na innych, bardziej praktycznych płaszczyznach osobowości. Realizować się poprzez sztukę, żyć tak pięknie żeby kojarzyło się to właśnie z unikalnością i wyjątkowością ? Nie oceniać lecz zaufać Najwyższemu Dobru.

Nie ulega wątpliwości, że dróg do Wiecznego Domu może być wiele, a w kluczowym momencie, drogowskazem stanie się energia, płynąca z przestrzeni serca. Wszak „Tam dom twój, gdzie serce twoje”.

 

 

 

Zdjęcia papieskie pochodzi ze stron:

https://chnnews.pl

https://religie.wiara.pl

 

 

[1] http://www.biblia-internetowa.pl/Luk/6/45.html

[2] https://gazetakrakowska.pl/jan-pawel-ii-i-inne-religie-nauczyl-szanowac-zydow-i-muzulmanow/ar/3415415

[3] https://szlakami.pl/dialog-miedzyreligijny/

Dyktowania Ludzi w Duchu cz. V „Wielcy Polacy”

Ukazała się kolejna odsłona cyklu Dyktowania Ludzi w Duchu.

Robert Gajdziński, opiekun spuścizny pozostawionej przez medium Nell Halinę Noell, przesłał mi piąty tom zatytułowany: „Wielcy Polacy”.

Wybór Dyktowań otrzymanych od polskich patriotów, ludzi, którzy w swoim życiu wiele dla Polski zrobili, nie jest oczywiście przypadkowy. Wszak mamy stulecie niepodległości, a więc jest to znakomity czas, aby przypomnieć sylwetki tych znamienitych osób również na płaszczyźnie przekazów mentalnych.

W książce znajdują się dyktowania otrzymane, między innymi od: marszałka Józefa Piłsudskiego oraz słynnego pianisty i wielkiego orędownika sprawy polskiej Ignacego Paderewskiego.

Dyktowali: św. Jerzy Popiełuszko, Emilia Plater, Adam Mickiewicz i wielu innych zasłużonych Polaków.

W książce, przypomniano również jasnowidzenie, niezwykłej uzdrowicielki i medium, Walerii Sikorzyny, której ukazał się duch marszałka Piłsudskiego, przekazując ostrzeżenie o nieuniknionej wojnie. Kobieta zapamiętała istotne informacje, sporządziła nawet stosowne rysunki. Niestety, w styczniu 1938 roku, udało jej się dotrzeć jedynie do adiutanta marszałka Rydza- Śmigłego. Jej przekaz potraktowano podejrzliwie i jak można mniemać zlekceważono. Wizja Walerii Sikorzyny spełniła się w całej rozciągłości, nie wyłączając dróg natarcia wojsk niemieckich.

Marszałek Piłsudski, bardzo interesował się zjawiskami paranormalnymi, znał sławnych jasnowidzów, jak chociażby Stefana Ossowieckiego i sam wykazywał pewne zdolności w tym kierunku. Nie dziwi więc fakt, że jako wolna Dusza, robił co mógł dla sprawy, której poświęcił całe swoje życie.

 

Dziękuję za przesłanie tego tomu.

Książka do nabycia TUTAJ

Informuję również, że wydawnictwo New Reality Books posiada kanał YouTube: