Jarosław Filipek „Emocje – ciemna strona umysłu”

 

Kiedy mówimy o umyśle, nie możemy pominąć emocji. Bo tak naprawdę emocje towarzyszą naszemu życiu od narodzin do śmierci.

Nasz umysł przechowuje w swojej pamięci każde ważne zdarzenie, któremu emocje towarzyszyły. Najczęściej pamiętamy zdarzenia, które wydarzyły się w naszym życiu od 4 do 5 roku życia. Wynika to z faktu, że w tym okresie zaczyna się budować nasza świadomość logiczna. Ma to oczywiście duże znaczenie w edukacji. Ponieważ świadomość jest ukształtowana i przygotowana do przyjmowania informacji o otaczającym świecie dopiero w wieku 6 – 7 lat.

Dopiero wtedy można rozpocząć edukację szkolną. Do tego okresu dziecko powinno się wybawić. Więcej o 7 letnich cyklach osobowości można znaleźć w pismach austriackiego filozofa i mistyka Rudolfa Steinera.

Wracając do emocji.

Osobiście pamiętam jedno zdarzenie z mojego życia, kiedy miałem 4 lata. Pamiętam je, bo towarzyszyło mu wiele emocji.

Moja mama wyszła ze mną na spacer. Siedziałem w wygodnym, letnim wózku spacerowym. Koleżanka mojej starszej siostry chciała poczuć się ważna i zaproponowała, że poprowadzi wózek. Niestety, nie miała doświadczenia, w tak delikatnej materii. Kiedy z impetem wjechała na krawężnik chodnika, wózek nie wytrzymał i jedno kółko odpadło. Następnie wózek przechylił się na bok, a ja zostałem wytrącony z bezpiecznej pozycji leżącej. Wystraszony rozpłakałem się. Chociaż wszystko skończyło się dobrze mój umysł zapamiętał całe zdarzenie bardzo dokładnie. Z obrazami i odczuciami.

I tak to działa: emocje podtrzymują nasze wspomnienia.

Cały problem z emocjami polega na tym, że umysł lubi wracać do takich wspomnień, nawet jeśli świadomie tego nie chcemy. Można przypuszczać, że w ten sposób umysł domaga się od nas interwencji, uporządkowania takich wspomnień. Rzeczywiście ma to znaczenie.

Kiedy odpowiednimi metodami usuniemy toksyczne emocje, umysł jakby uspokaja się i oddala takie wspomnienia do pamięci głębokiej. Dzięki temu przestają one mieć dla nas znaczenie.

Tutaj podam przykład z własnej praktyki:

Młoda, piękna, dobrze zarabiająca kobieta miała pewien problem. Pół roku wcześniej rozeszła się ze swoim chłopakiem. Rozstanie to było burzliwe, więc emocje pozostały.

Nadmiar emocji zawsze jest szkodliwy. Z jednej strony ogranicza nasze postrzeganie rzeczywistości, bo skupiamy się na sytuacji i osobach, których to dotyczy. Z drugiej, pobudzony układ nerwowy może doprowadzić do zmian i odczuć w ciele fizycznym. Nieraz kończy się to zawałem czy udarem. Na szczęście nie zawsze.

Wracając do przykładu.

Ta młoda kobieta nie mogła sobie poradzić z emocjami. Często wspominała byłego chłopaka, chociaż czuła się pokrzywdzona. Okazało się, że był to jej pierwszy i jedyny mężczyzna. Czując się samotna zaczęła rozważać, czy nie wrócić do niego. W końcu nie chciała zostać w życiu sama, a nie znała nikogo innego.

Nie potrafiła sobie pomóc. Emocje związane z tym mężczyzną były bardzo silne. Umówiliśmy się, na sesję hipnoterapii. W trakcie seansu cofnęliśmy się do jej emocjonalnych zdarzeń. Za jej zgodą zdjąłem z niej te mocne, bolesne emocje. Oczyściłem, uspokoiłem.

Równocześnie skupiłem się na odbudowie pewności siebie. Po dwóch sesjach odebrałem od niej telefon. Dzwoniła, żeby się pochwalić. Miała dwóch

kawalerów do wyboru i nie wiedziała którego wybrać. Jak to się stało?

Jej umysł otworzył się na otaczającą rzeczywistość. Zaczęła dostrzegać szczegóły i osoby, których wcześniej nie widziała. Ci mężczyźni z pracy byli koło niej cały czas, ale ona nie zwracała na nich uwagi.

Reasumując.

Różne przykre zdarzenia, kłótnie, śmierć kogoś bliskiego pozostawia w naszym umyśle głębokie ślady – emocje. Dopóki nie zrobimy z nimi porządku, nie usuniemy, nie oczyścimy, umysł będzie do nich wracał.

Na zakończenie mam dla wszystkich dobrą wiadomość:

Emocje, to nasze odczucia. Mogą być smutne lub pozytywne, radosne. Przypomnijmy sobie: pierwsza miłość, zdany egzamin, wygrana, wesele …

Do tych radosnych emocji warto wracać w chwilach smutku, niepewności. Bo życie to równowaga, której towarzyszą smutne i radosne emocje.

A śmiech to zdrowie.

I właśnie tego życzę serdecznie wszystkim Czytelnikom…

 

 

Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Jarosław Filipek „Emocje – ciemna strona umysłu”

  1. Łucja Fice mówi:

    Tak jest w istocie Zgadzam się z panem. Szukam ciekawych ludzi, których interesuje życie wewnętrzne, bo ono jest dla mnie ważniejsze niżeli to zewnętrzne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *