Theresa Cheung „Życie po śmierci naprawdę istnieje”

„Śmierć nie jest zgaszeniem światła, lecz tylko

Wyłączeniem lampy, ponieważ przyszedł świt”

Słowa hinduskiego poety Rabindranath’a Tagore posłużyły za puentę książki, którą pragnę Państwu dzisiaj przybliżyć.

Theresa Cheung urodziła się w rodzinie spirytualistów. Studiowała teologię i filologię angielską w King ’s College na Uniwersytecie w Cambridge. Świat duchowy towarzyszył jej od najmłodszych lat, choć jak twierdzi nigdy nie przejawiała specjalnych zdolności, jeśli chodzi o kontakty spirytystyczne. Jednak przeznaczenie znalazło do niej drogę i tak stała się poczytną autorką literatury duchowej i specjalistką w dziedzinie parapsychologii. Od dwudziestu pięciu lat zbiera świadectwa i publikuje książki z nadzieją, że pomaga tym, którzy tego najbardziej potrzebują.

Książka podzielona została na siedem rozdziałów. W rozdziale pierwszym autorka przybliża swoją biografię i intencje napisania książki. W drugim relacje osób, które opuściły ciało i doświadczyły tej jedynej w swoim rodzaju podróży. Rozdział trzeci to rzadko poruszana ( gdzie indziej) tematyka wizji przedśmiertnych. W rozdziale czwartym autorka omawia spotkania z duchami bliskich zmarłych. Rozdział piąty zawiera relacje o duchach nawiązujących kontakt za pomocą telefonu lub innych urządzeń technicznych. Rozdział szósty to znaki i wiadomości z zaświatów oraz relacje o dzieciach widujących zmarłych i życiu pośmiertnym zwierząt.Rozdział siódmy zawiera podsumowanie pozostałych oraz wskazówki dotyczące łagodnego przejścia przez trudny okres żałoby.

Książka została bardzo dobrze napisana, a pasja, z jaką Theresa Cheung zbiera ten jedyny w swoim rodzaju materiał dowodowy, jest godna podziwu.

Warto żeby po tę pozycję sięgnęły zwłaszcza osoby wątpiące w istnienie owego życia po życiu. Trzeba przynajmniej rozważyć możliwość, że kiedy kończy się tu i teraz budzimy się, „ponieważ przyszedł świt”.

Margaret Ann Lembo „Terapia czakr. Równowaga energetyczna gwarancją zdrowia”

Margaret Ann Lembo jest duchową uzdrowicielką i terapeutka oraz Mistrzynią Reiki z dwudziestoletnim doświadczeniem. Każdy rozdział jej książki potwierdza wiedzę i wysokie kwalifikacje autorki. „Terapia czakr. Równowaga energetyczna gwarancją zdrowia” to praktyczny poradnik bazujący na pracy z kamieniami szlachetnymi, kryształami, kolorami i olejkami eterycznymi, które Margaret z powodzeniem wykorzystuje w swojej praktyce terapeutycznej.

Jak sama mówi : „wszystko jest energią. Nawet nasze ciała fizyczne otoczone są aurą oraz niewidzialnym polem eterycznym (…). Energia przepływa przez nasze ciała siecią meridianów, czyli kanałów energetycznych. Stosowane od tysięcy lat leczenie za pomocą medycyny chińskiej i akupunktury opiera się na równoważeniu przepływu energii przez meridiany bezpośrednio powiązane z systemem czakr”.

Książka podzielona jest na rozdziały poświęcone poszczególnym czakrom. Każda z czakr została szczegółowo scharakteryzowana na poziomie oddziaływań fizycznych i duchowych. W przypadku zaburzeń autorka proponuje różne metody równoważenia pracy czakramów.

Książka napisana jest bardzo przystępnym i zrozumiałym językiem, dzięki czemu każdy może skorzystać z zawartych w niej porad. Dużym atutem są kolorowe ilustracje przedstawiające 75 rodzajów kamieni szlachetnych oraz Tablice z wykazem dźwięków, kolorów, kamieni i olejków eterycznych, które są powiązane z naszymi czakrami, umieszczone na końcu książki.

Za szczególnie istotne w dzisiejszych czasach ( stres!) uważam oczyszczanie energetyczne zarówno naszych czakr jak i mieszkań. Zapewniam, że zabiegi te nie są szczególnie skomplikowane, a mogą przynieść olbrzymią poprawę naszego życia i zdrowia.

Zdecydowanie polecam !

Książka ukazała się nakładem Studia Astropsychologii

Do nabycia TUTAJ

Betty J. Eadie „Po schodach do nieba”

Wszyscy znamy powiedzenie „życie jest najlepszym nauczycielem”. Po lekturze książki autorstwa Betty J. Eadie, doszłam do wniosku, że paradoksalnie śmierć i doświadczenia z pogranicza posiadają ogromną wartość dydaktyczną. Wiedza jaką pozyskujemy w tym szczególnym stanie i niezwykłym czasie pozwala wrócić do świata fizycznego na nowych zasadach, z nową perspektywą. Po takim doświadczeniu nic nie będzie takie jak dawniej.

 

Na skutek perypetii rodzinnych, mała Betty znalazła się w szkole z internatem prowadzonej przez zakonnice. Z tamtego okresu wyniosła przekonanie, że Bóg to osoba niecierpliwa i zagniewana. Poznała Boga, który nie kocha bezwarunkową miłością tylko obserwuje i osądza. Dorosła Betty, jako matka sześciorga dzieci wiodła pracowity żywot. Nie miała ani czasu ani ochoty aby zastanawiać się nad sensem istnienia.

Wszystko zmieniło się w ciągu jednej doby. Betty poddała się zabiegowi histerektomii. Nic niezwykłego, ot planowa operacja jakich wykonuje się setki każdego dnia na całym świecie. Jednak tym razem nie wszystko poszło zgodnie z planem. W wyniku powikłań pooperacyjnych serce Betty przestało bić. Opuściła ona swoje ciało i wyruszyła w podróż, która na zawsze zmieniła ją samą, a pośrednio życie jej i wielu innych osób.

Jej opowieść jest prosta, szczera i piękna. Jeśli komuś wydaje się, że skądinąd nieoceniony Raymond Moody w swoich książkach zawarł i ogarnął już wszystko, jest w błędzie.

Betty bardzo długo zwlekała z opisaniem swoich doświadczeń. Wydawały się jej bowiem tak bogate, porywające i cudowne, że brakowało słów aby oddać cały ładunek emocjonalny jaki ze sobą niosły. Dojrzała jednak i znalazła siły aby podzielić się pozyskaną wiedzą z innymi i przekazać przesłanie dla świata „kochajcie się, bo to jest najważniejsze”.

Od siebie dodam tylko tyle: Betty, dziękuję Ci za każde słowo. Twoja relacja to kolejny dowód na życie po życiu, które w rzeczywistości jest wspaniałym powrotem do domu.

 

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Litera Nova

Eric Metaxas „Cuda „

„Cuda nie są sprzeczne z naturą.

Są jedynie sprzeczne z tym, co wiemy o naturze”

Święty Augustyn

Pragnę dziś napisać parę słów o książce niezwykłej, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że Bóg wnikliwie bada nasze życie i w stosownym momencie reaguje. Problem polega na tym, że nie zawsze rozumiemy motywy i cel tych interwencji. Cóż może byłoby nam łatwiej gdyby greckie słowo „symeos” użyte w Nowym Testamencie zostało jednak przetłumaczone jako „znak”, a nie „cud”?

Autor Eric Metaxas był człowiekiem niewierzącym i jak przyznaje często zastanawiał się jak to możliwe, że jego znajomi, ludzie inteligentni i wykształceni wierzą w Boga ? Pewne zdarzenie spowodowała, że przewartościował swój sposób myślenia i otworzył się na to czemu wcześniej zaprzeczał, opierając swoją ocenę jedynie na własnej erudycji.

W jednym z wywiadów powiedział ( cytuję z pamięci) „Napisałem tę książkę, ponieważ chciałem uświadomić ludziom, że Bóg istnieje i nie jest to tylko system moralny, który każe nam zachowywać się w konkretny sposób. System to nie jest Bóg ! Wobec Boga możemy mieć pewne oczekiwania i liczyć na pomoc w kluczowym momencie”  Ważne i mądre słowa.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich „Kwestia cudów” to wnikliwa analiza samego zjawiska, które nazywamy cudem tak pod względem odniesienia do nauki jak i wiary. Autor analizuje również cuda biblijne, które oprócz wrażenia jakie wywarły na ludziach współczesnych Jezusowi, zawierają dużo głębsze przesłanie, aktualne aż po dziś dzień. W tej części pojawia się też pytanie „Dlaczego cuda zdarzają się niektórym ludziom, a innym nie?”

Część druga to relacje osób, które doświadczyły cudu w swoim życiu. Mowa tu o cudownych uzdrowieniach tak fizycznych jak i duchowych, o ludziach, którzy znaleźli się w strasznej opresji, ich życie wisiało na przysłowiowym włosku, a mimo to przeżyli.

Książka napisana jest bez patosu, w sposób, który bardzo mi odpowiada.

Zdecydowanie polecam.

 

Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Literanova

Patricia Papps „Podręcznik uzdrawiania z Aniołami”

Żyjemy w niespokojnych czasach. Często przytłoczeni trudami życia codziennego, chorobami, otoczeni ludźmi, a jednak samotni. Media bombardują nas informacjami o kryzysach, wojnach, wszelkim ucisku i niesprawiedliwości. Wielu chciałoby przywołać dobrego Anioła Stróża, który jak przyjaciel roztoczyłby swoje opiekuńcze skrzydła. Stara, znana chyba wszystkim, modlitwa „Aniele Boży stróżu mój” wydaje się nieco dziecinna i infantylna. Za „słaba” wobec naszych dorosłych problemów. Szukamy zatem innych sposobów komunikacji z Aniołami. Nie każdy potrafi znaleźć właściwe słowa, może dlatego, że zbyt często szukamy ich w umyśle, a nie w sercu. W tym wypadku kręte ścieżki intelektu częściej prowadzą na duchowe manowce, a nie do tego, co w nas szczere i prawdziwe.

Patricia Papps w swoim „Podręczniku uzdrawiania z Aniołami” pięknie i mądrze uczy jak zwracać się do naszych największych Przyjaciół tak z własnymi problemami, jak i z głęboką troską o całą planetę. Autorka opracowała wspaniałe medytacje, modlitwy i afirmacje skierowane do konkretnych sfer anielskich. Już samo czytanie tekstu tej książki uspokaja i wprowadza kojącą moc niebiańskich posłańców w nasze tu i teraz.

Modlitwę do Archanioła Jofiela dedykuję wszystkim poszukującym drogi do innych i do samego siebie :

„Najdroższy Archaniele Jofielu, wyjaw mi proszę piękno mojego prawdziwego istnienia i pomóż rozpoznać dary Boga, z których mogę korzystać w swoim codziennym życiu. Pozwól mi dostrzegać otaczające mnie piękno i pomóż doceniać to, co jest pozytywne i wartościowe”

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Studio Astropsychologii.

Do nabycia TUTAJ

Joseph M. Marshal III „Idź zawsze do przodu”

Dwa lata temu miałam ogromna przyjemność uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Pana Leszka Michalika, a poświęconych duchowości i kulturze Indian. Pan Michalik jest podróżnikiem i pisarzem, adoptowanym ( tym samym pełnoprawnym) członkiem plemienia Kri. Dzięki wspaniałym wykładom zrozumiałam jak bogata i głęboka jest indiańska filozofia oparta na tradycji życia w harmonii z Naturą i Matką Ziemią.

Z tym większym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę Joseph’a M.Marshala III  pod znamiennym tytułem „Idź zawsze do przodu”. Narracja poprowadzona jest w formie rozmowy między młodym mężczyzną, a jego dziadkiem. Doświadczony Stary Jastrząb prostymi słowami tłumaczy wnukowi, że „życie jest podróżą, którą czasami przemierzamy w świetle, a czasami w mroku”. Przytacza historie z własnego życia, sięga do losów bliższych i dalszych krewnych, aby w zrozumiały sposób wyjaśnić sens radości i cierpienia, narodzin i śmierci. Jest to wiedza wielopokoleniowa, uniwersalna i bezcenna. Wiedza, która „napełnia serce mądrością, a umysł zrozumieniem”.

Moja osobista refleksja jest taka –  należy garściami czerpać z dobrych źródeł  !

Żyjemy w dziwnych czasach. Coraz więcej dzikości serca, coraz mniej zrozumienia , zwłaszcza dla innych. Depresja, uczucie bezsilności i beznadziei, dopadają ludzi, którzy z pozoru świetnie sobie radzą. Śmierć bliskiej osoby to doświadczenie znane większości z nas, jednak dla niektórych staje się ono traumą niemal nie do udźwignięcia. W takich chwilach proste i ciepłe słowa starego Indianina mogą bardzo pomóc.

Zdecydowanie polecam !

 

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Studio Astropsychologii do nabycia TUTAJ

Andrei Moreira „Leczenie, samouzdrawianie. Spojrzenie medycyny spirytystycznej”

Andrei Moreira jest lekarzem specjalizującym się w homeopatii . Przewodniczy Stowarzyszeniu Lekarzy Spirytystów Stanu Minas Gerais. Dzięki jego publikacji po raz pierwszy miałam okazję głębszego poznania idei medycyny spirytystycznej. Idei, którą można streścić w kilku słowach: „zdrowie to rzeczywiste połączenie człowieka ze Stwórcą”

Nie jest tajemnicą, że medycyna holistyczna jest mi bardzo bliska. Z doświadczenia wiem, że część osób ma wątpliwości natury etycznej lub religijnej i dla tego nie korzysta z pomocy homeopatów oraz naturoterapeutów posługujących się na przykład Reiki. Podłoże tych obiekcji jest dla mnie nie do końca zrozumiałe, co nie zmienia faktu, że takowe istnieją. Główna zastrzeżenie budzi brak powiązania między tymi metodami, a nauką Jezusa.

Doktor Moreira uzdrawianie duchowe opiera właśnie na naukach Jezusa. Według wizji doktora Jezus jest terapeutą, który uzdrawia nie tylko ciało, ale przede wszystkim dusze chorego. Bardzo interesująco zostały w książce opisane i zinterpretowane przypadki uzdrowień znane z Ewangelii. Bez zmiany w przestrzeni umysłu i duszy niemożliwe jest całkowite cofnięcie się choroby.

Szczególną uwagę poświęciłam dwóm rozdziałom. Mianowicie dziewiątemu „Miłosierdzie jako uzdrawiająca siła duszy” oraz dziesiątemu o znamiennym tytule „ Wybaczanie –droga do całkowitego uzdrowienia”. Ranga przebaczenia w procesach uzdrawiania lub samouzdrawiania jest ogromna. Niestety wielu lekarzy i psychologów bagatelizuje ten aspekt lub zgoła go pomija. Tymczasem pielęgnowana latami złość i chęć odwetu stanowią naturalne i żyzne podłoże chociażby dla rozwoju raka. To zdumiewające, że jesteśmy gotowi poddać się bolesnym i kosztownym terapiom, a jednocześnie nie potrafimy wybaczyć innym, a nawet samym sobie.

„ Nie wybaczyć to tak , jak wypić truciznę i jednocześnie pragnąć, by umarł ktoś inny”

Polecam ten tytuł Państwa uwadze.

Książka do nabycia TUTAJ

 

Polska Mapa Nieba

„Mapa nieba” to druga książka znakomitego neurochirurga Ebena Alexandra. W pierwszej publikacji pod znamiennym tytułem „Dowód” autor zrelacjonował własne przeżycia dotyczące śmierci klinicznej i odniósł się do nich, jako naukowiec i lekarz.

„Mapa nieba” przedstawia relacje osób, które w ten czy inny sposób dotknęły nieznanego. Eben Aleksander opatrzył te relacje bogatym komentarzem, sięgając po argumenty zarówno do nauk starożytnych jak i najnowszych odkryć z takich dziedzin jak psychologia, fizyka czy medycyna. Jestem przekonana, że to niezwykle ważna wręcz przełomowa pozycja, potwierdzająca tezę o naszej duchowej głębi, która jest nam tak samo przypisana jak fizyczność ciała.

Wydawnictwo Znak Pod hasłem „Stwórzmy polską Mapę nieba” oddaje do Państwa dyspozycji platformę, która umożliwi wszystkim dzielenie się swoimi doświadczeniami w tej jakże pasjonującej materii. Dodam jeszcze, że przewidziano nagrody !

Jeśli pragniecie Państwo poznać szczegóły proszę kliknąć TUTAJ

„Wykorzystanie potęgi run” dr Stefan Karol Wdowiak, Genowefa Szrajer

„Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie”

Wolter

 

Pragnę zaprezentować Państwu książkę, która ma dla mnie ogromne znaczenie. Zaprzyjaźniłam się z nią już w chwili, kiedy po raz pierwszy wzięłam ją do ręki. Urzekła mnie najpierw okładka, a zaraz potem treść. Musze dodać, że książka jest przepięknie wydana zaczynając od okładki właśnie, przez ornamentowe zdobienia stron otoczone smugą w kolorze sepii. Piękny prezent, zwłaszcza dla romantycznej kobiety.

„Wykorzystanie potęgi run dla zdrowia, miłości, fortuny” – żartobliwie można powiedzieć, że to „cudowne dziecko” ma ojca i matkę. Autorzy to Genowefa Szrajer i dr Stefan Karol Wdowiak. Oba nazwiska znane i poważane. Pan dr Wdowiak jest wykładowcą w Instytucie Psychologii stosowanej i dzięki temu miałam przyjemność poznać go osobiście.

„Wykorzystanie potęgi run” to praca niezwykle przemyślana, staranna i skonstruowana tak, żeby prowadzić czytelnika krok po kroku, ku poznaniu znaczenia run, a następnie do praktycznego wykorzystania zdobytej wiedzy.

Rozdział I – ”Znaki runiczne” przybliża poszczególne runy, zaczynając od mitu skandynawskiego, który stanowi archetypiczny obraz konkretnego symbolu, przez klasyczny opis znaczenia runy, po jej zastosowanie dla poprawy zdrowia oraz jako amuletu lub talizmanu.  Bardzo interesujący jest aspekt psychologiczny związany z naszym odbiorem danego symbolu runicznego i tę wiedzę również odnajdziemy na kartach niniejszej książki.

Rozdział II – „Runy urodzeniowe” pozwala zidentyfikować własną runę i zastosować ją, jako runę opiekuńczą. Zgodnie z sugestią Autorów panie mogą nosić swój znak, jako biżuterię, panowie w kieszonce lub saszetce o ile nie uznają męskiej biżuterii.

Rozdział III – „Skrypty runiczne imienne” – tutaj mamy możliwość zapisania swojego imienia znakami runicznymi. Oprócz tego, że czynność ta jest po prostu fascynująca sama w sobie, to skrypt ten ma wszystkie właściwości osobistego amuletu bądź talizmanu. Jest jedyny i niepowtarzalny, a przez to wartościowy.

Polecam Państwu tą fascynującą podróż w głąb innego, ciągle jeszcze nie zbadanego świata Wikingów, a być może w głąb samego siebie.

Udało mi się namówić dr Wdowiaka na dłuższą rozmowę, której treść opublikuję lada dzień.

Witalij i Tatiana Tichopław „Fizyka wiary.Kwantowa magia”

Wiara a nauka.

Rozdźwięk między wiarą, a nauką wydaje się po prostu nieunikniony. Naukowcy tworząc paradygmaty opierają się na tym, co mierzalne, sprawdzone i możliwe do udowodnienia. Wiara opiera się często na subtelnych odczuciach, głosie serca czy przekonaniu o nieomylności osoby, która jest dla nas autorytetem. W ciągu ostatnich lat nauka poczyniła tak ogromny postęp, że właściwie nie ma już dla niej żadnych granic. I tu dotykamy sedna sprawy. Rodzą się pytania natury religijnej, moralnej i etycznej. Przykładem najprostszym, wziętym z naszego podwórka są kontrowersje dotyczące stosowania metody in vitro. Okazuje się, że choć nauka proponuje gotowe rozwiązanie dla osób borykających się z problemem niepłodności to nie wszyscy z niego korzystają. Dlaczego? Z prostego powodu, metoda rodzi wątpliwości natury moralnej. Osoby te trzymają się granic określonych przez swoją wiarę.

Tatiana i Witalij Tichopław to znani na całym świecie naukowcy, badacze fizyki kwantowej. W swojej publikacji udowadniają, że główną przyczyną mogącą doprowadzić ludzkość na krawędź przepaści jest właśnie brak duchowości. Ostatnie odkrycia udowadniają, że istnieje świat dotąd dla „szkiełka i oka” niedostępny, całkowicie negowany. W swoich rozważaniach opierają się na teoriach największych autorytetów w dziedzinie fizyki jak Newton czy Einstein. To zupełnie nowe spojrzenie na fizykę i naukę w ogóle. Autorzy opowiadają się za „ nieodzownością związku nauki i religii”. Trudno odmówić im racji, jeśli chodzi o etykę w nauce, zwłaszcza w obszarze życia i godności istot żywych. Z drugiej strony gdyby religia miała wyznaczać granice dla nauki to rodzą się kolejne pytania:, która religia? I co z osobami niewierzącymi?

Generalnie uważam, że to bardzo istotna publikacja, chociażby dla tego, że stanowić może pretekst do dyskusji, które są po prostu potrzebne. Nauka coraz częściej daleka jest od tego, co etyczne i społecznie akceptowalne. Mam wrażenie, że autorzy mogą mieć rację i ten całkowity brak szacunku między światem nauki i szeroko pojętej wiary może doprowadzić do tragedii. Czy naprawdę nie można znaleźć płaszczyzny porozumienia? Czy nikt nie myśli o tym, że za nasze błędy mogą zapłacić przyszłe pokolenia?

Książkę polecam, choć nie czyta się jej łatwo. Dla laika taki tekst to wyzwanie.

Pozycję tą zawdzięczamy wydawcy : Studio Astropsychologii

 

książka do nabycia : tutaj