Słyszałem ich myśli, czułem energię serca…

Słyszałem ich myśli, czułem energię serca…

Zapraszam do lektury niezwykle przejmującej opowieści Andrzeja, który dwukrotnie otarł się o śmierć. Szanowna Pani Ado! Dzisiaj jest trzecia rocznica mojej drugiej śmierci klinicznej. Już w zeszłym roku chciałem opisać moje przeżycia i wysłać do Pani, ale jakoś zabrakło mi cierpliwości. Poza tym nie bardzo potrafię przelewać swoje myśli na papier. Tym razem postanowiłem, że nie wstanę od komputera aż skończę. Mam nadzieję, że innych ludzi to zainteresuje. Pierwszy raz znalazłem się poza ciałem w wieku 17 lat. Miałem atak wyrostka i tak pechowo się stało, że rozlał się on na stole operacyjnym. Przez to byłem długo w narkozie, a… Czytaj dalej

„Życie, śmierć i co dalej? cz.II

Szanowni Państwo! Polecam Waszej uwadze, kolejny odcinek programu „Życie, śmierć i co dalej?” Tym razem opowieść niezwykła, bo i człowiek nietuzinkowy. Gościem Krisa Rudolfa jest wybitny artysta, reżyser Andrzej Maria Marczewski. Jego spotkanie z nieznanym miało bardzo ciekawy przebieg i odcisnęło ogromne piętno nie tylko na życiu prywatnym, ale również na twórczości artysty. Po raz kolejny śmierć kliniczna okazała się przebudzeniem do nowego, pełniejszego życia. Warto posłuchać!

Czy OBE może być niebezpieczne?

    Na prośbę jednego z Czytelników poruszam temat OBE. W Internecie można znaleźć mnóstwo artykułów poświęconych tej tematyce. Jak to w sieci bywa, najczęściej autorzy wpisów reprezentują poglądy skrajne. Z jednej strony mamy hura optymistów, którzy niczym ślepy koń na Wielkiej Pardubickiej nie widzą żadnych przeszkód. Cóż, doświadczenie życiowe uczy, że nie ma takiej dziedziny, która spełniałaby kryterium „dobre dla każdego”. Nawet sport w swojej lekkiej, rekreacyjnej wersji nie służy wszystkim. Również ci szczególnie predysponowani do jego uprawiania, muszą ze względów fizycznych, zdecydować się na konkretną dyscyplinę. Ostatecznie trudno wyobrazić sobie naszych wspaniałych mistrzów w pchnięciu kulą, wijących się… Czytaj dalej

Szpital po drugiej stronie ziemskiej rzeczywistości – wzruszająca relacja

Kochani! Po publikacji tekstu „Byłem jak hologram” w komentarzach na Facebook’ u pojawiła się bardzo interesująca relacja Pani Aleksandry. Doszłam do wniosku, że po pierwsze nie wszyscy Czytelnicy korzystają z FB, a po drugie, że tak wartościowy tekst zostanie niejako przykryty innymi komentarzami. Napisałam, zatem do Aleksandry, prosząc ją o zgodę na publikacje jej historii bezpośrednio na blogu. Zgodziła się i opisała również drugą śmierć kliniczną, której doświadczyła wiele lat później. O ile pierwsza relacja jest niemal wzorcowa w swoim przebiegu, o tyle druga ma wymiar mistyczny i jest niezwykle poruszająca.   „Pierwszą śmierć kliniczną miałam po wypadku, a reanimowano… Czytaj dalej