Wokalistka

Dzisiaj pragnę opisać historię mojego kolegi Piotra. Jesteśmy rówieśnikami,Piotr studiował medycynę. Jego rodzina nie należała do biednych, ale mimo wszystko z trudem wytrzymywała ciężar finansowania tych studiów. W związku z tym Piotr dorabiał wszędzie gdzie się tylko dało. Był to okres, kiedy spółdzielnie studenckie działały pełną parą. Pewnego dnia otrzymał nieco zaskakującą propozycję pracy: przygotowanie zwłok do ceremonii pogrzebowych. Długo się nie namyślał. Ze zwłokami ludzkimi miał już kontakt, a oferowana płaca była przekonująca. W chwili obecnej branża usług pogrzebowych oferuje  profesjonalnych wizażystów, wówczas ta gałąź usług nie była tak rozwinięta. Pewnego razu spotkałam Piotra u Doroty naszej wspólnej koleżanki…. Czytaj dalej

Wiara jako klucz do rzeczywistości

„Wiara jest kluczem do rzeczywistości. Prawie zawsze uważamy granice naszej wyobraźni i naszej fantazji za granice wszechświata. Ale jeśli niewiele wiemy i równie mało mamy fantazji, wówczas świat, w którym żyjemy, jest bardzo ograniczony. Wraz z każdym uprzedzeniem, które pokonujemy, staje się on nieco większy i piękniejszy.”* Każdego dnia jakieś treści przyjmujemy lub odrzucamy. Nasz mózg nieustannie przetwarza i weryfikuje informacje. Kierujemy się przy tym bardzo często nie twardą logika, ale wiarą ,emocjami, sympatią bądź antypatią. Taka jesteśmy skonstruowani. Jeden z czytelników bloga napisał „ Nic nie ma po śmierci, człowiek to mięso- a wy wierzycie w te bzdury o… Czytaj dalej

Historia opowiedziana sercem II

Otrzymałam dwie wiadomości od Pani, która doświadczyła bardzo wyrazistych i mocnych kontaktów z istotami bezcielesnymi. Uzyskałam zgodę na publikację. Tekst publikuje w oryginalnej postaci. Proszę mi wierzyć robi wrażenie . Pierwszy duch, którego pamiętam był ubrany w mundur żołnierza, ale ja nawet nie wiedziałam, że był duchem. Zgubiłam się na grzybach, miałam jakieś pięć lat. Rozpłakałam się, wtedy zobaczyłam klęczącą przede mną postać, która uspokajającym tonem mówiła, że mam nie płakać i zaprowadzi mnie do dziadka. Żołnierz powiedział jeszcze jedną rzecz, że wie, iż bolą mnie nogi, że muszę iść na nogach, bo nie może mnie nieść. Trzymał mnie za… Czytaj dalej

Lekarz z powołania

Historia ta dzieje się na dwa lata przed wybuchem II Wojny Światowej, ale zdecydowanie mogłaby dotyczyć  czasów współczesnych. Dwaj głowni bohaterowie to lekarze chirurdzy. Wiekowy, doświadczony Kazimierz i jego młodszy kolega Stanisław. Pan Kazimierz był bardzo szanowany za profesjonalizm i życzliwość okazywaną pacjentom. Po śmierci żony nieco zdziwaczał w wyniku czego, spędzał więcej czasu w szpitalu niż w domu. Pewnego razu jedna z pielęgniarek dość niefortunnie zażartowała, że jak tak dalej pójdzie to doktor umrze w pracy. Słowa te okazały się być prorocze. W dniu pogrzebu, gdy przyjaciele i współpracownicy towarzyszyli Kazimierzowi w ostatniej drodze, Stanisław przebywał za granicą. Pojechał… Czytaj dalej