Betty J. Eadie „Po schodach do nieba”

Wszyscy znamy powiedzenie „życie jest najlepszym nauczycielem”. Po lekturze książki autorstwa Betty J. Eadie, doszłam do wniosku, że paradoksalnie śmierć i doświadczenia z pogranicza posiadają ogromną wartość dydaktyczną. Wiedza jaką pozyskujemy w tym szczególnym stanie i niezwykłym czasie pozwala wrócić do świata fizycznego na nowych zasadach, z nową perspektywą. Po takim doświadczeniu nic nie będzie takie jak dawniej.

 

Na skutek perypetii rodzinnych, mała Betty znalazła się w szkole z internatem prowadzonej przez zakonnice. Z tamtego okresu wyniosła przekonanie, że Bóg to osoba niecierpliwa i zagniewana. Poznała Boga, który nie kocha bezwarunkową miłością tylko obserwuje i osądza. Dorosła Betty, jako matka sześciorga dzieci wiodła pracowity żywot. Nie miała ani czasu ani ochoty aby zastanawiać się nad sensem istnienia.

Wszystko zmieniło się w ciągu jednej doby. Betty poddała się zabiegowi histerektomii. Nic niezwykłego, ot planowa operacja jakich wykonuje się setki każdego dnia na całym świecie. Jednak tym razem nie wszystko poszło zgodnie z planem. W wyniku powikłań pooperacyjnych serce Betty przestało bić. Opuściła ona swoje ciało i wyruszyła w podróż, która na zawsze zmieniła ją samą, a pośrednio życie jej i wielu innych osób.

Jej opowieść jest prosta, szczera i piękna. Jeśli komuś wydaje się, że skądinąd nieoceniony Raymond Moody w swoich książkach zawarł i ogarnął już wszystko, jest w błędzie.

Betty bardzo długo zwlekała z opisaniem swoich doświadczeń. Wydawały się jej bowiem tak bogate, porywające i cudowne, że brakowało słów aby oddać cały ładunek emocjonalny jaki ze sobą niosły. Dojrzała jednak i znalazła siły aby podzielić się pozyskaną wiedzą z innymi i przekazać przesłanie dla świata „kochajcie się, bo to jest najważniejsze”.

Od siebie dodam tylko tyle: Betty, dziękuję Ci za każde słowo. Twoja relacja to kolejny dowód na życie po życiu, które w rzeczywistości jest wspaniałym powrotem do domu.

 

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Litera Nova