Prywatne objawienia – ważne, czy nieważne?

  Otrzymałam od Państwa ciekawe i pełne emocji wiadomości. Jak widać są osoby, które temat tak zwanej – intronizacji Jezusa na Króla Polski- poruszył do głębi. Pomijając całkowicie wątek polityczny, chociaż powiedzmy szczerze, trudno nie dostrzec pewnych konotacji, skupmy się na osobie Rozalii Celakówny. Wszak to jej prywatne objawienie stanowiło swoisty zaczyn, owocujący wspomnianą intronizacją. Rozalia Celakówna zmarła w 1944 roku przeżywszy 43 lata. W młodości wstąpiła do zakonu Klarysek, który opuściła ze względu na słabe zdrowie. Wkrótce potem Rozalia podejmuje pracę w krakowskim szpitalu św. Łazarza. Składa państwowy egzamin pielęgniarski i z oddaniem zajmuje się chorymi. Miewa częste wizje… Czytaj dalej

Poprosiłam o prowadzenie i nie zawiodłam się

Kilka tygodni temu miałam dość trudną sytuację życiową i potrzebowałam wsparcia z „Góry”. Nie wydarzyło się absolutnie nic złego. Wprost przeciwnie nastąpiła swego rodzaju kumulacja pomysłów, propozycji i możliwości. Zjawisko „klęski urodzaju” pokonało już wielu nie tylko mnie. Odbyłam jedną z najdłuższych, najgłębszych i najszczerszych medytacji w moim życiu. Odpowiedź jak zwykle przyszła we śnie. Opiszę ten sen, być może zainspiruje kogoś w podobnej sytuacji. Sen składa się z trzech odrębnych, ale powiązanych ze sobą części. W pierwszej z nich znalazłam się w świątyni. Nazwę to miejsce cerkwią, ponieważ wystrój, dekoracje i malowidła, jakie tam ujrzałam najbardziej kojarzą mi się… Czytaj dalej