Efekt placebo,czy łaska wybaczenia ?

  Czas na kolejną historię tym razem zawierającą wątek obyczajowy, nie mniej ważny od duchowego. Marcin wrócił do domu po tak zwanym „ciągu dyżurów”. Przywitał się z żoną, która głosem pełnym rezygnacji poinformowała go, że młodsza córka zaraziła się od starszej i teraz obie mają anginę ropną. Rewelacja – szpital domowy. Jakby tego było mało, kontynuowała połowica, kilka razy dzwoniła twoja matka. Boli ją stopa i żąda żebyś: przyjechał, zbadał i wyleczył. Ma sąsiada chirurga dosłownie vis a vis, mogła go poprosić! Sugerowałam jej takie rozwiązanie, ale wykrzyczała mi w słuchawkę, że nie po to wydała krocie na twoją edukację,… Czytaj dalej