Odpowiadam na Państwa pytania cz.4

Po raz kolejny dziękuję za wszystkie wiadomości od Państwa. Niestety nie jestem w stanie pisać częściej, nad czym ubolewam. Cóż życie nakłada swoje ograniczenia. Często powtarzającym się pytaniem jest: „ Jak wyglądał świat, który Pani widziała? „ Oraz „Czy nie wydaje się Pani, że to jednak była iluzja umysłu. Przecież relacje wielu osób w tej kwestii różnią się od siebie i to często znacząco. Moim zdaniem powinny być zgodne” Drodzy Państwo proszę wyobrazić sobie taką sytuację. Trzech Aborygenów, (którzy o Polsce wiedzą tyle, że istniej) zostaje przetransportowanych na teren naszego kraju. Jeden ląduje w Bieszczadach, drugi w Warszawie, a trzeci… Czytaj dalej

Odpowiadam na Państwa pytania cz.3

Mili Państwo dziękuję za wszystkie maile i jeszcze raz proszę o cierpliwość. Postaram się, aby żadne pytanie nie pozostało bez odpowiedzi. Jedno z pytań troszkę mnie zaskoczyło: „Czy Pani ma pretensje do lekarza, który nie chciał już Pani reanimować?” Drodzy Państwo lekarz, o którym wspomniałam robił to, co do niego należało. Miał tylko mniej samozaparcia niż jego kolega. Przecież od tamtych zdarzeń minęło grubo ponad dwadzieścia lat. Wtedy używana była inna aparatura, obowiązywały zapewne kompletnie inne procedury medyczne itd. Absolutnie nie mam żadnych pretensji, opieka medyczna była świetna i wszyscy bardzo się starali. Pracownicy szpitala okazali mi dużo serca. Poza… Czytaj dalej

Odpowiadam na Państwa pytania cz.2

Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na kolejne pytania z długiej listy, jaka Państwo stworzyliście i poszerzacie każdego dnia. Na początek pytanie, które zawiera w sobie kwintesencję wielu podobnych: „Jak postrzegała Pani swoje fizyczne ciało, które reanimowano? Czy było dla Pani istotne, czy raczej obojętne i nie utożsamiała się Pani z nim?” Po pierwsze miałam pełną świadomość, że ciało, na które patrzę jest moim ciałem. Jeśli mam obrazowo przedstawić odczucia wobec cielesnej powłoki, którą czasowo opuściłam to stosunek do niej znalazłby przełożenie w takich kategoriach jak: mój komputer, mój samochód, mój ulubiony kubek. Owszem jestem z daną rzeczą związana – lubię swój… Czytaj dalej

Odpowiadam na Państwa pytania

Szanowni Państwo skala zainteresowania tematem śmierci klinicznej przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Ponieważ w wielu mailach pytania powtarzają się postanowiłam odpowiadać globalnie, czyli na blogu. Aby ułatwić Państwu czytanie stworzyłam osobną kategorię dla tego tematu. Postaram się systematycznie umieszczać wpisy, które mam nadzieję, oddadzą w pełni to, czego doświadczyłam. Pojawiły się też wiadomości, których autorzy opisują własne epizody i komentują je ze swojej perspektywy. Jest to materiał cenny i warto go upublicznić, co również (za zgodą autorów) zamierzam zrobić. Jedno z pytań dotyczyło mojego wystąpienia w TVP2. Pytacie Państwo czy nie obawiałam się jak zostanie ono odebrane przez moich znajomych czy… Czytaj dalej

Poprosiłam o prowadzenie i nie zawiodłam się

Kilka tygodni temu miałam dość trudną sytuację życiową i potrzebowałam wsparcia z „Góry”. Nie wydarzyło się absolutnie nic złego. Wprost przeciwnie nastąpiła swego rodzaju kumulacja pomysłów, propozycji i możliwości. Zjawisko „klęski urodzaju” pokonało już wielu nie tylko mnie. Odbyłam jedną z najdłuższych, najgłębszych i najszczerszych medytacji w moim życiu. Odpowiedź jak zwykle przyszła we śnie. Opiszę ten sen, być może zainspiruje kogoś w podobnej sytuacji. Sen składa się z trzech odrębnych, ale powiązanych ze sobą części. W pierwszej z nich znalazłam się w świątyni. Nazwę to miejsce cerkwią, ponieważ wystrój, dekoracje i malowidła, jakie tam ujrzałam najbardziej kojarzą mi się… Czytaj dalej