Tym razem o mnie z humorem

  Ostatnimi czasy kilkakrotnie zapytano mnie, czemu piszę tylko na poważnie. Każdy, kto mnie zna wie, że podchodzę do życia z humorem i dystansem. Postanowiłam przedstawić się dzisiaj z innej, nieznanej Państwu, strony. Pierwsza sytuacja. Kilka lat temu umówiłam się z dawno niewidzianą koleżanką na kawkę z dużymi kaloriami, (czyli nieprzyzwoitej wielkości porcją lodów). Kawiarnia usytuowana była na terenie parku. W pewnej chwili podeszła do nas młoda cyganka. Jak łatwo się domyśleć prosiła o pieniądze. Bez wahania dałyśmy jej parę złotych. Niebawem okazało się, że tym aktem miłosierdzia ściągnęłyśmy na siebie spory kłopot. Cyganka nie chciała odejść, wyciągnęła z zanadrza… Czytaj dalej