Wizje i ekstrasensi w czasach współczesnych

    W XXI wieku ekstrasensi nie mają łatwego życia. Mało, kto, daje wiarę przeczuciom, proroczym snom, czy wizjom prekognicyjnym. Czymże jest wizja, której nie można w żaden sposób udokumentować? Pytacie mnie Państwo, czy mam takie przebłyski dotyczące przyszłości? Owszem, chociaż częściej jest to przeszłość i to nie koniecznie osób, które znam osobiście. Brałam kiedyś udział w warsztatach poświęconych oczyszczaniu energetycznemu domów i osób. Przeprowadziliśmy tam ciekawy eksperyment. Mianowicie jedna z koleżanek wspominała wcześniej, że jej ciotka mieszkająca we Włoszech ma spore problemy wynikające albo z faktu nawiedzenia domu, albo z zaburzeń radiestezyjnych na terenie gdzie dom zbudowano. Po naradzie… Czytaj dalej

Po co mi to wszystko ?

Inspirację do napisania niniejszego tekstu stanowi ciekawy mail od Pani, która również przeżyła śmierć kliniczną. Zdarzenie to miało miejsce w dzieciństwie i od tego czasu Pani ta miewa przeczucia i sny o charakterze prekognicyjnym. Niestety bardzo często znajdują one odzwierciedlenie w rzeczywistości. Użyłam słowa niestety, ponieważ nie są to prognozy pomyślnych zdarzeń. Na podstawie przeżyć własnych oraz relacji uzyskanych bezpośrednio czy opisanych w literaturze tematu, można wysnuć wniosek, że w momencie opuszczenia ciała zostaje przerwana (zniszczona) bariera, która skutecznie oddziela nas od innego wymiaru. Można też powiedzieć, że przestajemy być izolowani przed kontaktem z Kroniką Akaszy, polem morfogenetycznym, globalną świadomością,… Czytaj dalej

Historia opowiedziana sercem II

Otrzymałam dwie wiadomości od Pani, która doświadczyła bardzo wyrazistych i mocnych kontaktów z istotami bezcielesnymi. Uzyskałam zgodę na publikację. Tekst publikuje w oryginalnej postaci. Proszę mi wierzyć robi wrażenie . Pierwszy duch, którego pamiętam był ubrany w mundur żołnierza, ale ja nawet nie wiedziałam, że był duchem. Zgubiłam się na grzybach, miałam jakieś pięć lat. Rozpłakałam się, wtedy zobaczyłam klęczącą przede mną postać, która uspokajającym tonem mówiła, że mam nie płakać i zaprowadzi mnie do dziadka. Żołnierz powiedział jeszcze jedną rzecz, że wie, iż bolą mnie nogi, że muszę iść na nogach, bo nie może mnie nieść. Trzymał mnie za… Czytaj dalej