Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
bardzo ciekawe przezycie, zwłaszcza to na cmentarzu…
mój tata nie zyje już 24 lata ale kiedy mieszkałam w W. często czułam, że mnie przywołuje na cmentarz, brałam wtedy swoją 5 letnia najmłodszą i jechałam 5 przystanków na cmentarz. Kiedys wstapiłam do mamy, która juz nie wychodziła z domu / mieszkała z moją najstarszą /i mówię, że tato mnie potrzebuje
starsza sie uśmiechneła tylko , ale poszła z nami na cmentarz
zapaliłam znicz i mówię: tato jeżeli jestes tutaj to daj mi znak bo Alicja nie wierzy, i pomimo, że była również piękna słoneczna pogoda nagle nadeszła chmura i lunęło jak z cebra….a za chwilę znów słońce.
Moja Alicja oniemiała…a ja mówię widzisz dziadek prosi o światło więc przychodzzę z Gosia na jego wezwanie, i widziałaś sama – dał ci znak.
od tego czasu minęło kilka lat, a ja zawsze czuję kiedy potrzebuje mojej obecności. Mieszkam teraz na wsi, daleko od mojego rodzinnego miasta, ale kiedy rano wychodzę z psem na spacer, modlę się również za rodziców / bo mama również zmarła/ i zawsze wtedy z krzaków odzywa się ptak, pięknie śpiewa, więc mówię dzień dobry tato, dziękuję, że jesteś i opiekujesz sie nami..
może to dziwne ale ja to tak odbieram.
Doceniam to co mam, jestem szczesliwa z moim mezem, z kazdego malego kawalka zycia jestem zadowolona i szczesliwa