Dziadek Konstanty

  Bohaterem historii, która pragnę przedstawić jest, tak jak w poprzednim wpisie, osoba przesiedlona razem z rodzicami na Górny Śląsk. Rodzina głównego bohatera pochodzi z terenów dzisiejszej Ukrainy. W przeciwieństwie do Państwa R. ludzie ci, można by rzecz, wygrali los na loterii. Przed wojną mieszkali w bardzo skromnych warunkach, ojciec pracował, jako stolarz, matka opiekowała się pięciorgiem dzieci. Zmiany ustrojowe, z których, oględnie mówiąc, potrafili skorzystać, wywindowały ich do poziomu o jakim nie śnili. Otrzymali duże mieszkanie, dobrą pracę. Wszystkie dzieci, dzięki wsparciu w postaci stypendiów, ukończyły szkoły w tym dwoje zdobyło wyższe wykształcenie. Nie oszukujmy się ustrój komunistyczny nie … Więcej

Strażnik czy opiekun ?

Historia ta w pewnym stopniu nawiązuje do opublikowanej poprzednio opowieści czytelniczki Biura-Duchów. Pojawia się, bowiem wątek ducha, który można rozumieć dwojako w zależności od nastawienia odbiorcy. Mamy tu do czynienia  z duchem, który niczym mitologiczny Cerber zazdrośnie strzeże swojego terytorium lub skarbu, ewentualnie z duchem, który świadom niebezpieczeństwa, jakie czyha na nieostrożną osobę, robi wszystko, aby zniechęcić ją do dalszych eksploracji. Historia ta wydarzyła się na Śląsku Opolskim. Rodzina R. trafiła tam razem z innymi Polakami przesiedlonymi z polskich Kresów Wschodnich na miejsce Niemców, którzy uciekli, kiedy II Wojna Światowa miała się ku końcowi. Rodzina R. otrzymała mały, ale bardzo … Więcej

Historia czytelniczki IV

Przedstawiam nastepną relację osoby, która zrządzeniem losu, znalazła się w dość niecodziennej sytuacji. Jeszcze raz dziękuję za szczerość i czas poświęcony na opisanie tych zdarzeń. Państwa wypowiedzi są cenne i warte uwagi. Jak zawsze publikuję je w oryginalnej postaci.   Kolejna historia. Wydarzyła się ok. 10 lat temu. Znajomi remontowali wynajmowane mieszkanie, poprosili o pomoc w remoncie, w piętrowym przedwojennym budynku. Do ich mieszkania prowadziły schody, a ja szłam, jako ostatnia. Znajomy szedł przede mną. Kiedy jego nogi zniknęły mi z oczu, drogę zagrodził mi mężczyzna ubrany w trzyczęściowy garnitur, melonik, miał dewizkę. Wiedziałam, że to duch, który chce mnie … Więcej

Historia Tadeusza cz.6

Wytrwałym czytelnikom proponuję ciąg dalszy historii Tadeusza. W tym okresie bardzo zbliżyłem się z moim bratem.Za radą niezawodnej Basi nie wracałem już do tematu śmierci naszych bliskich . Przyjąłem, że widocznie przeżywa on milczącą żałobę. Miał do tego prawo. Mój brat egzystował, albo raczej działał jak automat. Szybko włączył mnie w opiekę nad rannymi i chorymi, których przybywało z dnia na dzień w zastraszającym tempie.  Z narażeniem życia przejął zasobnik ze zrzutu lotniczego. Ewidentnie Niemcy też mieli ochotę na  uzupełnienie zapasów. W zasobniku znalazłem prawdziwe skarby, środki opatrunkowe, lekarstwa i wiele innych potrzebnych rzeczy. Pomyślałem – no teraz mogę działać … Więcej

Bliscy nie odchodza – Sylvia Browne

Pragnę zwrócić Państwa uwagę na książkę autorstwa Sylvi Browne „Bliscy nie odchodzą – wsparcie z drugiej strony”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Studio Astropsychologii. Autorka tego bestsellera jest światowej sławy medium. Od wielu lat prowadzi wykłady, zajmuje się hipnozą i regresją, a także pomaga w policyjnych śledztwach. Ma fenomenalne zdolności i spektakularne rezultaty. Wiedza, którą zawarła w „Bliscy nie odchodzą” jest oparta na wieloletniej praktyce dotyczącej tak zwanych zjawisk paranormalnych. Książka ta zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie przede wszystkim ze względu na autentyczność samej autorki. Pani Sylvia Browne jest osobą niezwykle szczerą i bezpretensjonalną, życzliwie nastawioną do świata i ludzi. … Więcej

Historii Tadeusza ciąg dalszy cz.5

Przedstawiam ciąg dalszy losów Tadeusza. Ruszyłem przed siebie szukając dogodnego miejsca, aby rozstać się z życiem. Idąc natknąłem się na długi gruby sznur leżący w gruzowisku. Pomyślałem, co za ironia losu, ludzie nie mogą zaspokoić podstawowych potrzeb, a ja mam sznur na zawołanie. Wypatrzyłem odpowiednie miejsce i bez żadnych wątpliwości, zupełnie mechanicznie zacząłem przygotowywać pętle. Nagle za plecami usłyszałem czyjś głos; a co ty tu robisz? Wieszać się chcesz? Zaskoczony obejrzałem się za siebie. Ujrzałem młodego chłopaka. Zacząłem krzyczeć: a co ciebie to gówniarzu obchodzi! Nie przypominam sobie żebyśmy byli na ty! Wynocha! Podszedł bliżej, był szczupłym blondynem.Zwróciłem uwagę na … Więcej

Sabat Samhain, Dziady czy Halloween ?

Zbliża się Sabat Samhain, Dziady czy jak kto woli Halloween. Samhain to jedno z najważniejszych świąt Celtów. Wierzyli oni, że tej nocy świat zmarłych znajduje się najbliżej świata żywych, a byty z innych wymiarów uzyskują możliwość przejścia na stronę śmiertelników. W tradycji celtyckiej w noc z 31 października na 1 listopada zamyka się Koło Roku i rozpoczyna Nowy Rok. Z tego powodu ta noc jest tak szczególna, nie należy ani do nowego ani do starego roku, w pewnym sensie jest poza czasem. W wigilię Samhain gasili ogniska i pochodnie, nadając domom wygląd opuszczonych. Wystawiali przed domy jedzenie, aby dusze posiliły … Więcej