Debata (nie) kontrolowana – nieco inna niż zwykle

Gdy w roku 1997 ukazał się pierwsza część sagi o młodym czarodzieju Harrym Potterze chyba nikt nie przypuszczał jaką popularność osiągną powieści J.K.Rowling.
Tymczasem opowieść o losach chłopca, którego imię zna cały magiczny świat, ponieważ jako jedyny zdołał przeżyć spotkanie z okrutnym Lordem Voldemortem, podbiła szturmem serca dzieci i dorosłych.
Siedem tomów tej niezwykłej powieści ( do 2008 roku sprzedano 500 milionów egzemplarzy) oraz wysokonakładowe produkcje filmowe przyczyniły się do zjawiska światowej potteromani. Co ciekawe krytycy literaccy również wystawiali powieści wysokie noty. Jednak wraz z sukcesem powieści pojawiły się zarzuty, że książka ta nigdy nie powinna była trafić do rąk dzieci, gdyż afirmuje zło i podsyca zainteresowanie okultyzmem. Czy tak jest naprawdę? Bez wątpienia J.K.Rowling inspirowała się mitologią, astrologią, wierzeniami ludowymi oraz symbolami znanymi od zarania dziejów, co do reszty warto zasięgnąć opinii eksperta.
Moim i Państwa gościem będzie dr hab. Agnieszka Kobrzycka – historyk literatury. Przez 23 lata pracowała na Uniwersytecie Łódzkim i jest autorką cyklu „Odkrywanie tajemnic Harry’ego Pottera”, którego pierwsza część „Hogwart, Gryffindor” ukazała się nakładem Oficyny Wydawniczej Impuls.

Kochani! Nastał mistyczny czas przesilenia zimowego. Różnie ten czas nazywamy i w różny sposób go celebrujemy, lecz w sercach wszystkich ludzi budzi on tę samą nadzieję na lepsze jutro. Mamy za sobą niełatwy rok. Przed nami kolejny, w którym bez wątpienia czeka nas wiele wyzwań i trudnych decyzji. Z tej okazji, życzę Wam i sobie: Abyśmy umieli przyjmować zmiany jako część procesu prowadzącego nas ku lepszemu, ku odkryciu tego kim jesteśmy naprawdę. Abyśmy przeszli przez wszystkie próby z godnością, pielęgnując w sobie to, co w nas najpiękniejsze. Abyśmy uwierzyli, że nasza wolna wola i myśl mają wielką moc, ponieważ u … Więcej

Andrzej Maria Marczewski sztuka “Wiara/ Nadzieja/Miłość”

Temat śmierci klinicznej, a szczególnie duchowej transformacji jakiej podlega człowiek postawiony w sytuacji ostatecznej niezwykle rzadko znajduje swoje odzwierciedlenie w twórczości artystycznej.

Jest to temat trudny, a przez to wymagający od twórcy szczególnej wrażliwości i szerokiego wglądu w świat duchowy, którego istnienie tak wielu sceptyków neguje.

Z tej przyczyny polecam Państwa uwadze spektakl Andrzeja Marii Marczewskiego „Wiara/Nadzieja/Miłość”, który od niedawna dostępny jest na platformie YT.

Trzeba nam „zawsze szukać w sobie”, albowiem każdy z nas to mikrokosmos zawierający wszelkie niezbędne dane, potencjały i możliwości. W jednej z galaktyk owego mikrokosmosu znajduje się lustro prawdy. Zwykle docieramy do niego opuściwszy ciało fizyczne. Następnie, przejrzawszy się w nim spontanicznie wracamy do Źródła, aby po chwili zaistnieć w innej, absolutnie oryginalnej formie.

Zdarzają się jednak tacy, którzy stając przed niezwykłym lustrem, w momencie najczystszej próby obiektywizmu, zdają sobie sprawę, że czegoś nie dopowiedzieli, kogoś nie ukochali, unikali odpowiedzialności związanej z wolna wolą, zgubili sens istnienia, a nawet zaparli się samych siebie.

Owi duchowi podróżnicy dostępują aktu niezwykłej Łaski – wracają w pełni świadomi tego, co w życiu najważniejsze. Nie tyle odmienieni, co raczej przywróceni swej prawdziwej naturze. Niezdolni już oszukiwać ani innych, ani samych siebie, niezdolni zaprzeczać własnemu doświadczeniu.

Ten przekaz płynie również ze sztuki „Wiara/Nadziej/Miłość”. Rada jestem , że mogłam obejrzeć to przedstawienie po raz wtóry.