Do Siego Roku !

Z okazji nadchodzącego Nowego Roku pragnę złożyć wszystkim moim Czytelnikom najserdeczniejsze, z głębi serca płynące życzenia. Niech ten Nowy 2014 rok przyniesie to, co dobre piękne i mądre. Niech da nam nadzieję i spełnienie oraz realizację we wszystkich obszarach życia. Niech urzeczywistnią się nasze marzenia zgodnie z zasadą kosmicznej harmonii, to jest bez szkody dla kogokolwiek i czegokolwiek. Dużo życzliwości, wzajemnego szacunku i dobrych relacji z najbliższymi i każdym, kogo napotkamy. Jednym słowem: Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku z marzeniami, o które warto walczyć, z radościami, którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi, z którymi warto być i z nadzieją, bez … Więcej

Leon Denis „Po co żyjemy ?”

Leon Denis „Po co żyjemy ?”

Z wielka przyjemnością przeczytałam broszurkę,   „ Po co żyjemy” autorstwa Leona Denisa. Maleńka książeczka, która bez problemu zmieści się w damskiej torebce, jednocześnie zawierająca tak bogatą treść. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Leon Denis jest mi bardzo bliski duchowo. Podzielam sposób, w jaki patrzy on na sens oraz istotę naszego życia i śmierci. Zwłaszcza idea wędrówki dusz jest mi szczególnie bliska.   „ Nieśmiertelność podobna do łańcucha bez granic, roztacza się przed każdym z nas w bezmiarze czasów. (..) Teraźniejszość jest wynikiem przeszłości i przygotowaniem przyszłości. Stopień po stopniu wchodzi człowiek i rośnie. Twórca swych własnych losów, dusza … Więcej

Muzykalny Wiktor – wierny przyjaciel

Ciekawych opowieści pan Stefan zna, co niemiara. Nie ma w tym nic dziwnego. Przeżył zesłanie na Syberię gdzie stracił rodziców. Wstąpił do armii polskiej tworzonej w ZSRR i przeszedł cały szlak bojowy do samego Berlina. Dzisiaj opiszę historię, która najbardziej do mnie przemówiła.   Pan Stefan służył w oddziale rozpoznawczym, czyli tak zwanym zwiadzie. Mówił dobrze po niemiecku, co stanowiło spory atut. Wśród towarzyszy broni szczególnie przyjacielskie relacje nawiązał z Wiktorem. Mieli te same smutne doświadczenia z zesłania. Wiktor był człowiekiem wyjątkowo inteligentnym. Poza tym posiadał słuch absolutny. Przed wybuchem wojny rozpoczął studia w konserwatorium muzycznym, niestety niedane mu było … Więcej

Wybór Klary

Wybór Klary

Wyobraźmy sobie starą kamienicę, wybudowana grubo przed Pierwszą Wojną Światową. Piękna fasada, pieczołowicie odrestaurowane detale. Z pozoru nie różni się niczym od innych tego typu budynków. Jedynie dodatkowy mieszkaniec, o którego istnieniu przekonani są lokatorzy, zwłaszcza ci starszej daty, czyni to miejsce szczególnym. Mówi się, że choćby na całej ulicy nie poruszyła się jedna gałązka to Klara, bo tak ma na imię bohaterka dzisiejszej historii, robi przeciąg i trzaska okiennicami z całej siły, jakby chciała dać upust swojej złości. Dodam, że okna do dnia dzisiejszego pozostały drewniane, ponieważ na plastikowe nie zgodził się konserwator zabytków. „Klara od Żydów „ ma … Więcej

Mikołaj święty, co daje prezenty

Mikołaj święty, co daje prezenty

Nie lubię Świętego Mikołaja, a właściwie tego grubego gościa w przyciasnym ubraniu, którego cera (oraz rumieńce) wskazuje na systematyczne i nadmierne spożycie trunków rozgrzewających. Nie lubię tego produktu marketingowego, wylansowanego przez pewien koncern, którego wizerunek podchwyciło stu innych sprzedawców i teraz ów „święty” łypie na mnie swoimi chytrymi oczkami już od października. Chciałoby się strawestować Orwellowskie: „Wielki Brat patrzy!” na „Czerwony Król Marketingu patrzy!”. Patrzy i szykuje kolejną strategię jak tu podejść dzieci i ich rodziców. Jak wcisnąć markowany rubasznym wizerunkiem towar, który szybko okazuje się nikomu do niczego nie potrzebny lub zgoła niesmaczny, jeśli rzecz dotyczy żywności. Pytam się, … Więcej

Co się wydarzyło w starym młynie ?

„ To nie śmierć wyrządza największą szkodę w życiu. Największą szkodę wyrządza nam to, co umiera w nas za życia „ Norman Cousins W małej miejscowości żyła wdowa samotnie wychowująca swoją córkę. Mieszkały w domku, do którego przynależał sad i niewielkie poletko. Matka, aby utrzymać siebie i dziecko sprzedawała owoce i warzywa, plony własnej pracy. Zbierała również zioła, z których sporządzała medykamenty leczące różne przypadłości. Kobieta owdowiała bardzo wcześnie. Jednak była szczęśliwa, bo na tym świecie towarzyszył jej ktoś tak kochający i niezwykły jak jej dziecko. Dziewczyna była śliczną delikatną blondyneczką. Lecz mimo swoich kilkunastu lat zachowała umysłowość dziecka. Kochała … Więcej

Kwestia wiary

Komentarz czytelniczki: „Akurat tutaj bym ducha nie widziała  O tym, że zbliża się trzęsienie ziemi przewiduje mnóstwo różnego rodzaju zwierząt. Człowiek, który, na co dzień styka się z niebezpieczeństwem i trzęsieniami ziemi (górnik) mógł sobie wyrobić taki instynkt. Psychika Krzysztofa mogła „ubrać” ten instynkt w „skórę” dziadka, czyli kogoś, kogo Krzysztof kochał i mu ufał. Nie doszukiwałabym się tu duchów, a raczej podziwiała instynkt człowieka Pozdrawiam wszystkich duchomaniaków  ” Powyżej przedstawiam komentarz Pani, która podpisała się imieniem Xenia. Zawiera bardzo interesujące uwagi. Postanowiłam, że będzie kanwą dzisiejszego wpisu. Zjawiska tak subtelne jak te przedstawiane na blogu zawsze będą wzbudzały kontrowersje, … Więcej