Dziadek Konstanty

  Bohaterem historii, która pragnę przedstawić jest, tak jak w poprzednim wpisie, osoba przesiedlona razem z rodzicami na Górny Śląsk. Rodzina głównego bohatera pochodzi z terenów dzisiejszej Ukrainy. W przeciwieństwie do Państwa R. ludzie ci, można by rzecz, wygrali los na loterii. Przed wojną mieszkali w bardzo skromnych warunkach, ojciec pracował, jako stolarz, matka opiekowała się pięciorgiem dzieci. Zmiany ustrojowe, z których, oględnie mówiąc, potrafili skorzystać, wywindowały ich do poziomu o jakim nie śnili. Otrzymali duże mieszkanie, dobrą pracę. Wszystkie dzieci, dzięki wsparciu w postaci stypendiów, ukończyły szkoły w tym dwoje zdobyło wyższe wykształcenie. Nie oszukujmy się ustrój komunistyczny nie … Więcej

Strażnik czy opiekun ?

Historia ta w pewnym stopniu nawiązuje do opublikowanej poprzednio opowieści czytelniczki Biura-Duchów. Pojawia się, bowiem wątek ducha, który można rozumieć dwojako w zależności od nastawienia odbiorcy. Mamy tu do czynienia  z duchem, który niczym mitologiczny Cerber zazdrośnie strzeże swojego terytorium lub skarbu, ewentualnie z duchem, który świadom niebezpieczeństwa, jakie czyha na nieostrożną osobę, robi wszystko, aby zniechęcić ją do dalszych eksploracji. Historia ta wydarzyła się na Śląsku Opolskim. Rodzina R. trafiła tam razem z innymi Polakami przesiedlonymi z polskich Kresów Wschodnich na miejsce Niemców, którzy uciekli, kiedy II Wojna Światowa miała się ku końcowi. Rodzina R. otrzymała mały, ale bardzo … Więcej

Uwolnienie zbłąkanej duszy

Od momentu publikacji pod tytułem „Guwernantka, która zmieniła wszystko” otrzymałam sporo emaili z zapytaniem czy znam dalszy ciąg tej historii? Muszę przyznać, że macie Państwo znakomitą intuicję! Rzeczywiście ta historia ma ciąg dalszy. Całość mogłaby spokojnie stanowić kanwę, jeśli nie książki to przynajmniej obszernego opowiadania. Na marginesie pragnę dodać kilka słów: Nie jest tajemnicą, że marszałek Piłsudski, jak większość osób ze szczytów władzy, korzystał z rad jasnowidza. W tym wypadku wybór padł na wybitnie predysponowanego w tej dziedzinie Stefana Ossowieckiego, któremu marszałek ofiarował własną fotografię z dedykacją: „Panu Stefanowi Ossowieckiemu na pamiątkę naszych rozmów w zrozumieniu tego, czego nie ma, … Więcej

Efekt placebo,czy łaska wybaczenia ?

  Czas na kolejną historię tym razem zawierającą wątek obyczajowy, nie mniej ważny od duchowego. Marcin wrócił do domu po tak zwanym „ciągu dyżurów”. Przywitał się z żoną, która głosem pełnym rezygnacji poinformowała go, że młodsza córka zaraziła się od starszej i teraz obie mają anginę ropną. Rewelacja – szpital domowy. Jakby tego było mało, kontynuowała połowica, kilka razy dzwoniła twoja matka. Boli ją stopa i żąda żebyś: przyjechał, zbadał i wyleczył. Ma sąsiada chirurga dosłownie vis a vis, mogła go poprosić! Sugerowałam jej takie rozwiązanie, ale wykrzyczała mi w słuchawkę, że nie po to wydała krocie na twoją edukację, … Więcej

Wokalistka

Dzisiaj pragnę opisać historię mojego kolegi Piotra. Jesteśmy rówieśnikami,Piotr studiował medycynę. Jego rodzina nie należała do biednych, ale mimo wszystko z trudem wytrzymywała ciężar finansowania tych studiów. W związku z tym Piotr dorabiał wszędzie gdzie się tylko dało. Był to okres, kiedy spółdzielnie studenckie działały pełną parą. Pewnego dnia otrzymał nieco zaskakującą propozycję pracy: przygotowanie zwłok do ceremonii pogrzebowych. Długo się nie namyślał. Ze zwłokami ludzkimi miał już kontakt, a oferowana płaca była przekonująca. W chwili obecnej branża usług pogrzebowych oferuje  profesjonalnych wizażystów, wówczas ta gałąź usług nie była tak rozwinięta. Pewnego razu spotkałam Piotra u Doroty naszej wspólnej koleżanki. … Więcej

Połączone dusze – czy tylko u bliźniąt?

Bliźnięta były i są przedmiotem zainteresowania czy wręcz fascynacji. Mimo postępu nauki i medycyny patrzymy zdumieni, kiedy w naszą stronę biegną dwa identyczne maluchy. Fizycznie  są dosłownie nie do odróżnienia. Jest to bez dwóch zdań związek nie tylko cielesny, ale też duchowy.Tajemnicza nić, która łączy umysły i dusze. Bliźnięta potrafią stworzyć własny język albo porozumiewać się bez słów. Jeśli jedno jest w niebezpieczeństwie drugie to po prostu wie. Poznałam w pracy panią, która miała bliźniaczą siostrę i opowiadała mi, że kiedy jej bliźniaczka zaczęła rodzić swoje pierwsze dziecko, ją z domu rodziców zabrało pogotowie z bólami podbrzusza, które trwały praktycznie … Więcej

Ochorowiczówka – miejsce zapomniane ?

Szczególnym dla mnie zrządzeniem losu znalazłam się w Wiśle.Miasto malowniczo położone i wszystkim dobrze znane. Oczywiście korzystając z okazji odwiedziłam miejsca związane z jakże niedocenianą obecnie postacią Juliana Ochorowicza. Ten uczony, wynalazca, psycholog i niestrudzony badacz zjawisk parapsychicznych jest bez wątpienia jednym z najznamienitszych mieszkańców w historii miasta. W roku 1905 wybudował słynną willę „Ochorowiczówkę”, w której gościł miedzy innymi Bolesława Prusa, Władysława Reymonta czy Marię Skłodowską – Curie wraz z jej mężem Piotrem. Miejsce to najwidoczniej emanowało szczególnie twórczą energią skoro Reymont napisał tam pierwszą część „Chłopów”, a Prus zyskał inspirację do swojej wielkiej powieści „Faraon”. Nadmienić warto, że … Więcej