Echa historii, ślady dawnych zdarzeń

    Zdarza się, że zupełnie bezwiednie stajemy się świadkami niezrozumiałych dla nas zjawisk, a przed naszymi oczyma przemykają obrazy świadczące o obecności istot duchowych. Dla wierzących w możliwość kontaktu między wymiarami odbiór takiej sytuacji i jej interpretacja wydają się zupełnie proste. Dla osób sceptycznych jest to czasami doświadczenie zmieniające chłodne podejście do zagadnienia lub przynajmniej pozostawiające pewien ślad w ich pamięci. Jednym słowem nikt nie przechodzi wobec paranormalnych manifestacji obojętnie. Pojawia się jednak pytanie, co tak naprawdę widzimy? Czy zawsze jest to istność duchowa nawiedzająca daną przestrzeń lub przywiązana do niej na stałe z własnej woli lub bezsilności? Wiele … Więcej

Być jak Shirley MacLaine – na scenie Teatru ŚwiętochłOFFice

  Nie ma sztuki (tej przez duże S) bez duchowości i duchowości bez sztuki. Jestem o tym głęboko przekonana, ponieważ nic nie jest w stanie poruszyć najsubtelniejszej części naszego jestestwa, tak skutecznie jak sztuka. Z tego powodu, kiedy dane mi jest uczestniczyć w wyjątkowym widowisku artystycznym, wspominam o tym na stronach bloga. Na deskach Teatru ŚwiętochOFFice wystawiono sztukę „Być jak Shirley MacLaine”. Tytuł nieprzypadkowy, gdyż postać głównej bohaterki Stephanie ma w sobie wiele z osobowości i charyzmy słynnej amerykańskiej aktorki. Jak powszechnie wiadomo, Shirley przyznaje się do wielu paranormalnych doświadczeń, co znalazło wyraz w napisanych przez nią książkach, a także … Więcej

Czy OBE może być niebezpieczne?

    Na prośbę jednego z Czytelników poruszam temat OBE. W Internecie można znaleźć mnóstwo artykułów poświęconych tej tematyce. Jak to w sieci bywa, najczęściej autorzy wpisów reprezentują poglądy skrajne. Z jednej strony mamy hura optymistów, którzy niczym ślepy koń na Wielkiej Pardubickiej nie widzą żadnych przeszkód. Cóż, doświadczenie życiowe uczy, że nie ma takiej dziedziny, która spełniałaby kryterium „dobre dla każdego”. Nawet sport w swojej lekkiej, rekreacyjnej wersji nie służy wszystkim. Również ci szczególnie predysponowani do jego uprawiania, muszą ze względów fizycznych, zdecydować się na konkretną dyscyplinę. Ostatecznie trudno wyobrazić sobie naszych wspaniałych mistrzów w pchnięciu kulą, wijących się … Więcej

Jarosław Filipek „Wzorce zachowań”

      Spokój wewnętrzny o którym pisałem poprzednio możemy uzyskać wchodząc w stan A (alfa) i głębiej T (teta). Wibracje umysłu spadają tutaj do 7Hz i poniżej. Jest to bardzo ważny i ciekawy stan umysłu. Otwiera się bowiem dostęp do Nieświadomości, a Umysł Świadomy przestaje mieć kontrolę. Podświadomość to bardzo ważna część Umysłu Nieświadomego. Zawiera wszystkie nasze wspomnienia, emocje, wzorce zachowań od momentu urodzenia do dzisiaj. Informacje z tego okresu często wystarczają do zdiagnozowania i usunięcia różnych, także poważnych problemów z naszą psychiką. Wbrew pozorom zwiększona podatność na stres czy podatność na wzorce społeczne (moda, autorytety) mogą wynikać z … Więcej

Spotkanie w Zielonej Górze – informacje i podziekowania

      Szanowni Państwo! Spotkanie w Zielonej Górze odbyło się i mam nadzieję już niebawem zaprezentuję nagranie. Kolega z kanału VTV opracowuje materiał, jakim dysponujemy. Tak się złożyło, że w trakcie debaty nad Zieloną Górą rozpętała się wichura nazwana przez meteorologów orkanem Ksawery. Niestety w pewnym momencie miasto zostało całkowicie pozbawione zasilania, a my resztę czasu spędziliśmy w nastrojowym oświetleniu lamp awaryjnych. Z tej przyczyny nie wszystko mogliśmy zarejestrować, nad czym szczerze ubolewam, ponieważ dyskusja była niezwykle interesująca. Na szczęście, mimo nawałnicy wszyscy dotarli bezpiecznie do domów. Przyznam, że moja podróż rozpoczęta w południe dnia następnego (piątek) zakończyła się … Więcej

Spokojnie, tylko spokojnie

  Napisał do mnie Pan Roman: „Od pewnego czasu czytam tego bloga i zastanawiam się czy istnieją ludzie, którzy są w stanie przeżyć spotkanie z duchem, tak na spokojnie? Jestem facetem po pięćdziesiątce i uchodzę za osobę odważną. W swoim czasie służyłem w Czerwonych Beretach, gdzie trzeba było pozostać twardym, a strachu żaden z nas nie znał. Jednak wydaje mi się, że w kontakcie z czymś tak dziwnym i niejednoznacznym, chyba bym skrewił. Nie byłem nigdy w takiej sytuacji. Podejrzewam, że gdyby niespodziewanie z ciemności wyłoniła się przede mną jakaś bladolica postać to (przepraszam za dosadność) obawiałbym się o swoje … Więcej