Kochaj i pozwól odejść !

Akcja dzisiejszej opowieści dzieje się w latach pięćdziesiątych na Podlasiu. Rodzina Pani L. wiodła tam pracowite, ale spokojne życie. Dziadek i babcia, wtedy jeszcze pełni sił mieszkali w niewielkiej miejscowości, gdzie prowadzili gospodarstwo rolne i wychowywali piątkę swoich dzieci. Oczkiem w głowie rodziców była siedmioletnia Felcia. Dziewczynka urocza, niezwykle bystra i chętna do pomocy. Choć wszystkie dzieci w tej rodzinie były kochane i zadbane to jednak z najmłodszą pociechą wiązano największe plany na przyszłość. Dumny ojciec często powtarzał, że jego córka na pewno zostanie kimś wybitnym. W domu każdy miał swój zakres obowiązków i pomagał rodzicom, ale zawsze w miarę … Więcej

Powołanie aż po kres czasu

Dzisiejsza relacja nawiązuje częściowo do poprzednio publikowanej. Również mamy do czynienia z bardzo dramatycznym porodem i niecodzienną interwencją, która być może uratowała życie świeżo upieczonej matki. Pani Joasia, której zawdzięczmy tą opowieść, miała wykonany planowy zabieg cesarskiego cięcia. Dzieciątko ułożyło się poprzecznie i nie było innej możliwości, aby bezpiecznie przyszło na świat. Operacja odbyła się w wyznaczonym terminie i została przeprowadzona przez ordynatora oddziału. Teraz oddaję głos głównej bohaterce: „ Zabieg wykonywany był w pełnym znieczuleniu, a ostatnią rzeczą, jaką pamiętam zanim zasnęłam była postać zakonnicy stojąca przy stole operacyjnym. Po odzyskaniu świadomości doszłam do wniosku, że zakonnica była wytworem mojej … Więcej

Nietypowa realcja ze stanu poza ciałem

  Dzisiaj przytoczę pewną historię spisaną już ładnych parę lat temu. Jest to opowieść bardzo nietypowa i przez to dająca do myślenia. Zwykle opuszczając ciało spotykamy świetlistą istotę, bliskich zmarłych lub wkraczamy bezpośrednio w nieznany nam świat. Bohater dzisiejszego artykułu opuścił ciało, aby stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, którego zabił. Tą opowieść zawdzięczam szczerości Anny, a jej głównym bohaterem jest jej dziadek Henryk. Otóż, kiedy Anna dostała się na swoje wymarzone studia medyczne jej dziadek nagle stracił przytomność, znalazł się w szpitalu gdzie jego stan się pogorszył. Przeżył tam dwukrotnie śmierć kliniczną, zapadł w śpiączkę, ale po trzech dniach … Więcej

Zamek w Suchej Beskidzkiej – historia niezwykła

Dzisiaj zapraszam Państwa do pięknego renesansowego zamku położonego u stóp góry Jasień w Suchej Beskidzkiej. Pretekstem do tej wyprawy z duchem w tle stał się ten oto mail od Czytelniczki : „Przeczytałam wszystkie wpisy na Pani blogu i doszłam do wniosku, że też mam ciekawą historię. Opisze pewne zdarzenia w imieniu mojej mamy. Powojenne losy moich przodków były bardzo skomplikowane i właśnie w wyniku przedziwnych i strasznych zawirowań życiowych, moja mama przez pewien czas zmuszona była mieszkać w internacie. Nie było to byle jakie miejsce. Internat wraz z liceum mieściły się na zamku w Suchej Beskidzkiej. Mama opowiadała, że zaraz … Więcej

Skuteczne metody komunikacji

Skuteczne metody komunikacji

Wobec korespondencji, którą od Państwa otrzymuje doprawdy trudno pozostać obojętnym. Każda wiadomość to kolejna ciekawa relacja, dowód na istnienie świata, którego mieszkańcy choć są niewidoczni gołym okiem, to okazują nieustanne zainteresowanie naszymi sprawami. Przekazują wiadomości, ostrzegają i troszczą się o nas . Nasi opiekunowie działają często w zakamuflowany sposób. Dla mnie to oczywiste i jasne. Gdyby mieli ukazać się w swojej prawdziwej formie, lub manifestowali swoją obecność, jako anioł w ujęciu lansowanym przez ikonografię chrześcijańską, to na widok wielkich skrzydeł i jasnej poświaty ludzie lądowaliby w szpitalu, a nie zastanawiali nad treścią konkretnego przekazu. Innymi słowy uważam , że widzimy … Więcej

Nie na wszystko jesteśmy gotowi

Pragnę dzisiaj odnieść się do tematu lęku przed kontaktem z duchami. Nawet jeśli są to duchy bliskich nam osób w momencie pełnej lub częściowej materializacji wpadamy w panikę. Zdarza się, że samo przypuszczenie iż osoba zmarła znajduje się blisko nas napawa trwogą i prowokuje reakcje, których sami po sobie byśmy się nigdy nie spodziewali. Mam wrażenie, że źródłem tego lęku sterują dwa mechanizmy. Pierwszy z nich to przekaz kulturowy. Od najmłodszych lat dowiadujemy się od osób, którym ufamy, że dusza ludzka istnieje i jest nieśmiertelna. Słuchamy opowieści z dreszczykiem bądź to z ust naszych dziadków, bądź na przykład na obozach … Więcej

Nic na siłę, proszę nic na siłę!

Piszecie Państwo do mnie w różnych sprawach. Otrzymuję korespondencję od osób, które niedawno utraciły kogoś bliskiego i szukają wsparcia oraz odpowiedzi na dramatyczne pytanie; dlaczego On/Ona musiał odejść? Dlaczego dobrzy ludzie cierpią i umierają w męczarniach? Czasami proszona jestem o pomoc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci. Jeśli jestem w stanie zawsze staram się pomóc. Spora grupa Czytelników dzieli się ze mną swoimi przeżyciami z pogranicza śmierci lub z szeroko pojętej sfery paranormalnej. Za wszystkie maile bardzo dziękuję. Zdarzają się jednak maile, które bardzo mnie drażnią i napawają niechęcią. Chodzi mi o wiadomości pisane przez ludzi, którzy desperacko pragną nawiązać kontakt z … Więcej