Powołanie aż po kres czasu

Dzisiejsza relacja nawiązuje częściowo do poprzednio publikowanej. Również mamy do czynienia z bardzo dramatycznym porodem i niecodzienną interwencją, która być może uratowała życie świeżo upieczonej matki. Pani Joasia, której zawdzięczmy tą opowieść, miała wykonany planowy zabieg cesarskiego cięcia. Dzieciątko ułożyło się poprzecznie i nie było innej możliwości, aby bezpiecznie przyszło na świat. Operacja odbyła się w wyznaczonym terminie i została przeprowadzona przez ordynatora oddziału. Teraz oddaję głos głównej bohaterce: „ Zabieg wykonywany był w pełnym znieczuleniu, a ostatnią rzeczą, jaką pamiętam zanim zasnęłam była postać zakonnicy stojąca przy stole operacyjnym. Po odzyskaniu świadomości doszłam do wniosku, że zakonnica była wytworem mojej … Więcej

Zamek w Suchej Beskidzkiej – historia niezwykła

Dzisiaj zapraszam Państwa do pięknego renesansowego zamku położonego u stóp góry Jasień w Suchej Beskidzkiej. Pretekstem do tej wyprawy z duchem w tle stał się ten oto mail od Czytelniczki : „Przeczytałam wszystkie wpisy na Pani blogu i doszłam do wniosku, że też mam ciekawą historię. Opisze pewne zdarzenia w imieniu mojej mamy. Powojenne losy moich przodków były bardzo skomplikowane i właśnie w wyniku przedziwnych i strasznych zawirowań życiowych, moja mama przez pewien czas zmuszona była mieszkać w internacie. Nie było to byle jakie miejsce. Internat wraz z liceum mieściły się na zamku w Suchej Beskidzkiej. Mama opowiadała, że zaraz … Więcej

Cuda małe i wielkie

Po lekturze książki Erica Matax’a zaczęłam zastanawiać się nad cudami jakich doświadczyłam we własnym życiu i cudami jakie stały się udziałem osób mi bliskich lub po prostu znajomych. Postanowiłam przytoczyć kilka historii, wydaje mi się, że będą swoistym suplementem do książki E. Matax’a. Zacznę od dwóch, sytuacji jakie przydarzyły się osobie dobrze mi znanej. Na wstępie jednak trzeba zaznaczyć, że Małgorzata, która jest główną bohaterką tych historii, to osoba niezwykle zorganizowana i szalenie poważna. Przy tym konsekwentna i oczywiście odpowiedzialna. Można by rzecz ludzkie wydanie szwajcarskiego zegarka. Małgosia przeżyła dwie historie, których w żaden sposób nie potrafi wytłumaczyć nie włączając … Więcej

Czy można przewidzieć przyszłość?

Czy można przewidzieć przyszłość?

W komentarzach do poprzedniego wpisu pojawiło się ciekawe pytanie :   „Pani Beato a czym, według Pani, jest to zaglądanie w przyszłość? Czy to odczytanie jednego z wielu scenariuszy, który akurat „wpadł” nam do głowy czy też przyszłość jest z góry zaplanowana a my nie możemy już nic zmienić? „ Postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. Pragnę jednak podkreślić, że są to moje prywatne przemyślenia i absolutnie nie uważam się za samozwańczego i nieomylnego znawcę wszechrzeczy. Jak mawia mój znajomy „kosmos jest zbyt wielki, żeby można było coś ostatecznie zaplanować ”. W jego wersji jest to opinia mocno podbudowana pokładami … Więcej

„Druga szuflada” czyli opera mydlana po polsku

„Druga szuflada” czyli opera mydlana po polsku

Dzisiejsza historia opowiada nie tylko o doświadczeniu paranormalnym, ale odnosi się również do sfery obyczajowej. Generalnie stronię od tematów, które dotykają wprost kwestii religijnych . Chociaż wiadomo, że każda instytucja tak wyznaniowa jak i świecka nie uniknie patologii. Jak wspomniałam nie jestem Charlie. Czasami jednak pewnych wydarzeń przemilczeć się nie da, trudno też dyskutować z faktami. Moja rozmówczyni ma na imię Agata, jej mąż jest lekarzem, a jego brat księdzem. Agata mówi o sobie przekornie „urodzona heretyczka”  . Przez swoje małżeństwo weszła do rodziny, w której praktyki religijne były istotne, a posiadanie w swoim gronie księdza podkreślane i reklamowane zawsze … Więcej

Pomoc i opieka z „drugiej strony”

Historia, którą dzisiaj mam przyjemność opisać zrobiła na mnie duże wrażenie. Dla tego bez zbędnych wstępów oddaję głos Pani Marii, która dzięki wsparciu, jakie otrzymała z „drugiej strony” przetrwała koszmar niewyobrażalny dla wielu z nas. Spisałam ta relację prawie dwadzieścia lat temu. Czas najwyższy na publikację. „Z urodzenia jestem Kresowianką. Do Warszawy przyjechałam, aby kształcić się w Kolegium Nauczycielskim. Przez cały okres nauki mieszkałam z cioteczną babką, osobą w podeszłym wieku i bardzo schorowaną. W ten sposób udało się moim rodzicom połączyć dwie, ważne dla nich sprawy to jest moje wykształcenie i opiekę nad krewną, której sami wiele zawdzięczali. Egzamin … Więcej

„W Palmirach zagłada wielu…”

„W Palmirach zagłada wielu…”

Dzisiejszy wpis nawiązuje do tematu chirologii i stanowi przykład tego, jakim wielkim darem, a jednocześnie przekleństwem może być jasnowidzenie. Jest to historia spisana przeze mnie już dawno temu. Cierpliwie oczekiwała w kolejce do prezentacji na blogu. Rzecz cała dzieje się w roku 1938. Trzy przyjaciółki, a jednocześnie świeżo upieczone maturzystki, postanawiają wybrać się do wróżki. W tym wieku naturalne jest, że życie daje więcej pytań niż odpowiedzi. Czasami jednak trudno jest czekać, zwłaszcza, jeśli znaki zapytania stawia samo serce. Dla rozróżnienie nadajmy tym pannom imiona Anna, Zofia i Krystyna. Całą wyprawę zaaranżowała Anna najbardziej energiczna i niecierpliwa w tym towarzystwie. … Więcej