Światopogląd materialistyczny

Chciałabym dzisiaj przedstawić rozmowę sprzed kilku dni. Utkwiła mi ona w pamięci, ponieważ w obrazowy sposób pokazuje jak bardzo się od siebie różnimy i jak dalece te różnice kształtują nasze widzenie świata. Moja rozmówczyni to kobieta około sześćdziesiątki, bardzo drobnej postury, niezwykle energiczna o ekspresyjnym sposobie bycia. Przy tym szalenie elegancka i zadbana. Zawodowo związana z projektowaniem budynków. Wykształcenie wyższe, studia inżynierskie. Rozmawiałyśmy wcześniej kilka razy. Zastanowiło mnie skąd u tak delikatnej fizycznie istoty tyle pragmatyzmu i surowej logiki myślenia. Staram się nie ulegać stereotypom, ale chyba każdy patrząc na ten klasyczny przykład „filigranowej urody”, zakłada, że raczej leży i … Więcej

Jeszcze raz o rzeczach z drugiej ręki

Dzisiaj chciałabym sięgnąć do historii sprzed kilkunastu lat. Moja koleżanka i ja podjęłyśmy pierwszą pracę praktycznie w tym samym czasie. Monika pracowała w Kancelarii Adwokackiej założonej przez dwóch młodych prawników. Jeden z nich był jej sąsiadem i sam zaproponował współpracę. Obaj panowie mieli wielkie ambicje i udało im się wejść do palestry, która jak wiadomo jest środowiskiem niezwykle hermetycznym, mimo braku odpowiednich koneksji rodzinnych. Monice pracowało się tam bardzo dobrze. Bez problemów mogła kontynuować własne studia i nie obciążać rodziców ich kosztami. Pewnego razu zadzwoniła do mnie mocno poddenerwowana i prosiła o pilne spotkanie. Chciała koniecznie abym przyszła do Kancelarii … Więcej

Historia pewnej niezwykłej kobiety

Historia, która opisuję została mi przekazana przez babcię mojej koleżanki podczas rozmowy telefonicznej dosłownie kilka dni temu. Moja rozmówczyni Pani Krystyna urodziła się na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Jej ojciec był weterynarzem, a mama położną. Te jakże praktyczne i potrzebne zawody w znacznym stopniu ułatwiły im przetrwanie najgorszych czasów. Mieszkali w pięknej, malowniczo położonej miejscowości, gdzie ludność ukraińska, polska i żydowska żyła bez większych konfliktów. Ich najbliższą sąsiadką była pani Żukowa nauczycielka matematyki. Wspaniały pedagog, osoba całym sercem oddana swoim uczniom. Po wybuchu wojny, kiedy ludność żydowska została pomordowana na miejscu lub wywieziona, a Polakom w niewybredny często sposób, dawano do … Więcej

„Sumienie zawsze mamy przy sobie ” cz. II

Przedstawiam dalszy ciąg historii „domu przy wierzbach”. Pani Marylka postanowiła wyjechać w podróż sentymentalna do krainy dzieciństwa. Urodziła się we Lwowie i chciała koniecznie odwiedzić swoje ukochane miasto oraz dawno niewidzianych przyjaciół. Małgosia obawiała się czy starsza pani wytrzyma trudy podróży. Pani Marylka nie ustąpiła. – Jeśli nie teraz to, kiedy? Młodsza już nie będę.- Odpowiedziała stanowczo. Małgosia pomogła jej załatwić wszystkie formalności, razem wybrały się na zakupy. Pani Marylka chciała ofiarować przyjaciołom piękne i bardzo osobiste prezenty. Ona i jej mama zawdzięczały tej rodzinie życie. Po powrocie Marylka odwiedziła Małgosię hojnie obdarowując lwowskimi pamiątkami i przepysznymi słodyczami. Małgosia z … Więcej

„Sumienie zawsze mamy przy sobie „

Jakiś czas temu opisywałam historie pewnego obrazu, który bardzo namieszał w życiu właściciela. Opowiedziała mi ją moja koleżanka Małgosia. Dzisiaj proponuję jeszcze jedną opowieścią tym razem dotyczącą bezpośrednio Małgosi. Kilka lat temu Małgosia wraz z mężem podjęli decyzje o zakupie domu. Mieli już serdecznie dosyć wynajmowanych mieszkań, które często kryły różne niespodzianki. Od tych natury technicznej do współlokatora nie z tego świata. Przyszłość materialna rodziny rysowała się bardzo optymistycznie, jednym słowem nie było, na co czekać.  Sprawą znalezienia domu, który spełniałby kryteria lokalizacyjne i miał sensowny metraż zajęła się Małgosia. Obejrzała wiele budynków jednak żaden nie wydawał się odpowiedni. Kiedy … Więcej

Historia czytelniczki cz V „Nocny Prześladowca”

Historia czytelniczki  cz V „Nocny Prześladowca”

Ktoś powie,że duchy nie istnieją. Że wszystko da się wytłumaczyć w racjonalny,jakże naukowy sposób. Że wszystkie „dziwne zjawiska”,to czysta fizyka.Ale czy na pewno? Od dziecka wierzyłam w siły nadprzyrodzone : w duchy; zjawy; życie po życiu…Moja wiara szczególnie przybrała na sile wtedy, kiedy w snach zaczął pojawiać się ON. Któż to taki? Wysoki, postawny  mężczyzna, oblany kolorem głębokiej czerni.”Kim jest? Czego ode mnie chce?” – te pytania krążyły mi po głowie.Ale od początku.. Wiodłam naprawdę spokojne życie.Szkoła podstawowa,nauka,przyjaciele,dziecięce zabawy,cały wolny czas spędzony na podwórku..Nic wyjątkowego.Aż do którejś nocy.Zatrułam się egzotyczną potrawą.Gorączka cały dzień skakała w zwyż,wyciskając ze mnie ostatki sił.Pół … Więcej

Leon Denis „Po co żyjemy ?”

Leon Denis „Po co żyjemy ?”

Z wielka przyjemnością przeczytałam broszurkę,   „ Po co żyjemy” autorstwa Leona Denisa. Maleńka książeczka, która bez problemu zmieści się w damskiej torebce, jednocześnie zawierająca tak bogatą treść. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Leon Denis jest mi bardzo bliski duchowo. Podzielam sposób, w jaki patrzy on na sens oraz istotę naszego życia i śmierci. Zwłaszcza idea wędrówki dusz jest mi szczególnie bliska.   „ Nieśmiertelność podobna do łańcucha bez granic, roztacza się przed każdym z nas w bezmiarze czasów. (..) Teraźniejszość jest wynikiem przeszłości i przygotowaniem przyszłości. Stopień po stopniu wchodzi człowiek i rośnie. Twórca swych własnych losów, dusza … Więcej