Rajiv Parti „Świadectwo”

Rajiv Parti „Świadectwo”

    Autor książki, którą chciałabym dzisiaj polecić Państwa uwadze, jest lekarzem anestezjologiem z wieloletnim doświadczeniem klinicznym. W jego karierze zdarzały się przypadki pacjentów, którzy po wybudzeniu z narkozy opowiadali o swoich doświadczeniach z pobytu poza ciałem. Jeden z pacjentów niezwykle szczegółowo opisał przebieg operacji i bardzo pragnął, aby doktor Parti mu uwierzył lub przynajmniej znalazł czas na rzetelną rozmowę i analizę tego, co zaszło. Rajiv Parti przyznaje, niemal z ekshibicjonistyczną szczerością, że permanentnie lekceważył owe „rewelacje” i upatrywał w nich niespecyficznego działania leków stosowanych w anestezjologii. Przyznaje też, że w pogoni za dobrami materialnymi i karierą, cierpiący człowiek przestał … Więcej

Dziecko w konfrontacji ze śmiercią cz. III

Dziecko w konfrontacji ze śmiercią cz. III

    Otrzymałam kilka interesujących wiadomości od Państwa i właśnie pod wpływem tej lektury postanowiłam napisać raz jeszcze o dzieciach, którym dane było zajrzeć za kurtynę śmierci. Przedstawię fragment listu od Pani Joanny, mamy Piotra. Obecnie, chłopiec jest gimnazjalistą, a patrząc na tak zdrowo wyglądającego młodzieńca, nikomu przez myśl by nie przeszło, że urodził się, jako wcześniak i do siódmego roku życia był niezwykle chorowitym dzieckiem. Ważny dla tej historii jest jeszcze jeden fakt. Mianowicie biologiczny ojciec Joanny zginął w wypadku samochodowym, kiedy była bardzo małą dziewczynką. Piotruś żył w przekonaniu, że drugi mąż matki Joanny jest jego „prawdziwym” dziadkiem. … Więcej

Nietypowa realcja ze stanu poza ciałem

  Dzisiaj przytoczę pewną historię spisaną już ładnych parę lat temu. Jest to opowieść bardzo nietypowa i przez to dająca do myślenia. Zwykle opuszczając ciało spotykamy świetlistą istotę, bliskich zmarłych lub wkraczamy bezpośrednio w nieznany nam świat. Bohater dzisiejszego artykułu opuścił ciało, aby stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, którego zabił. Tą opowieść zawdzięczam szczerości Anny, a jej głównym bohaterem jest jej dziadek Henryk. Otóż, kiedy Anna dostała się na swoje wymarzone studia medyczne jej dziadek nagle stracił przytomność, znalazł się w szpitalu gdzie jego stan się pogorszył. Przeżył tam dwukrotnie śmierć kliniczną, zapadł w śpiączkę, ale po trzech dniach … Więcej

Nie traćmy nadziei- diagnoza to nie wyrok!

Nie traćmy nadziei- diagnoza to nie wyrok!

  Podczas podróży do Warszawy miałam przyjemność poznać bardzo miłą osobę. Pani A. Opowiedziała mi dramatyczną historię choroby swojej córki. Było to o tyle ciekawe, że z jednej strony podchodziła do sprawy emocjonalnie, jako matka, a z drugiej rzeczowo, jako lekarz. Kiedy rozstawałam się z moją uroczą rozmówczynią przedstawiłam się, zdradziłam cel mojej podróży do stolicy i powiedziałam, że prowadzę bloga poświęconego omawianej tematyce. Moja rozmówczyni była wzruszona, powiedziała: „ Z tego wniosek, że miałyśmy się spotkać. Niech pani napisze o mojej córce. „ Obiecałam, że tak właśnie zrobię i dzisiaj słowa dotrzymuję. Córka Pani A. cierpi na poważną wadę … Więcej

Kris Rudolf- Art Of Joy

Kris Rudolf- Art Of Joy

W ubiegłą sobotę dzięki zaproszeniu do TVP2 miałam okazję poznać niezwykłą osobę. Krzysztof Rudolf Pietraszewski przeszedł śmierć kliniczna dwukrotnie i zdarzenia te wywarły olbrzymi wpływ na jego osobowość. Zmienił diametralnie siebie i swoje życie, a reminiscencje tej zmiany widać bardzo wyraźnie w twórczości Krzysztofa. Krzysztof jest artystą o sporym dorobku. Producent telewizyjny, radiowiec, dziennikarz i autor scenariuszy. Związany ze światem mody – współpracował z takimi artystami jak Paco Rabanne i Olivier Lapidus. Zrealizował wiele autorskich projektów artystycznych. Jednym słowem człowiek tak wszechstronnych talentów jak i światowego formatu. Obecnie prezentuje swoje prace pod pseudonimem artystycznym Kris Rudolf. Z wielką ciekawością obejrzałam … Więcej

Nie na wszystko jesteśmy gotowi

Pragnę dzisiaj odnieść się do tematu lęku przed kontaktem z duchami. Nawet jeśli są to duchy bliskich nam osób w momencie pełnej lub częściowej materializacji wpadamy w panikę. Zdarza się, że samo przypuszczenie iż osoba zmarła znajduje się blisko nas napawa trwogą i prowokuje reakcje, których sami po sobie byśmy się nigdy nie spodziewali. Mam wrażenie, że źródłem tego lęku sterują dwa mechanizmy. Pierwszy z nich to przekaz kulturowy. Od najmłodszych lat dowiadujemy się od osób, którym ufamy, że dusza ludzka istnieje i jest nieśmiertelna. Słuchamy opowieści z dreszczykiem bądź to z ust naszych dziadków, bądź na przykład na obozach … Więcej

Samobójstwo – krzyk rozpaczy

W korespondencji od Państwa często przewija się temat samobójczej śmierci bliskiej osoby. Przez wieki Kościół katolicki traktował ten czyn jako grzech śmiertelny, a żeby jeszcze bardziej podkreślić jego wagę, ludzi którzy targnęli się na swoje życie chowano poza terenem cmentarza, często koło śmietnika lub przy samym murze cmentarnym. Pochówek w niepoświęconej ziemi, jako rodzaj wykluczenia ze wspólnoty miał odstraszać inne osoby przed zamachem na własne życie. Na dzień dzisiejszy KK przyjmuje, że samobójstwo jest wynikiem choroby psychicznej i samo w sobie nie stanowi aktu odrzucenia Boga. Mimo to osoby wierzące obawiają się o dusze swoich bliskich, co widać nawet na … Więcej